Zakoniczyn – z wieży widokowej, wzgórza i przy zbiornikach retencyjnych. Część druga.

Z

Cześć, w czwartek obejrzeliście krajobrazy z wieży widokowej na Kozaczej Górze oraz na pobliskim wzgórzu. Dzisiaj zapraszam na dalszą część przejazdu rowerkiem przy zbiornikach retencyjnych 😉

Zakoniczyn też ma swoje „molo” 😉

    Zjechaliśmy do ulicy Dąbka, skąd udaliśmy się nad nieduży zbiornik retencyjny w pobliżu ulicy Bergiela. Dookoła wody prowadzi ścieżka z ustawionymi przy niej ławkami a niemal na środek stawu można dojść przez „molo”. Nie brakuje wędkarzy, gdyż okolica ładna i spokojna a do tego zapewne można rybki złowić. 

Mały staw i widoczny betonowe „molo” 😉
Gdańsk przodem do wody 😉

Największy Gdański zbiornik retencyjny !

    W pobliżu znajduje się kilka kolejnych zbiorników retencyjnych, chociażby największy w Gdańsku – „Świętokrzyska nr 2” o powierzchni ponad 7 ha ! Główne miejsce rekreacji, spacerów, wędkowania, biegania czy np jeżdżenia rowerem dla okolicznych mieszkańców. Dookoła jest chodnik, są ławki i dalej również plac zabaw oraz siłownia pod chmurką. Jedziemy więc nad wodą, miedzy trzcina i widocznymi za woda blokami wygląda słonko dające genialne wrażenie. W miejscu, gdzie Potok Oruński wpada do stawu, spojrzałem na okolice, pięknie to razem wygląda. 

Alejka nad największym zbiornikiem jest co dziennie oblegana przez okolicznych mieszkańców 🙂
I nic w tym dziwnego, jest cudnie ! 🙂
W tym miejscu Potok Oruński wpływa do stawu.

Aby wczuć się w klimat…

    Nie tak dawno zbudowano ścieżkę pieszą z poboczem dla biegaczy, która łączy największy Gdański zbiornik retencyjny, z tym, który zajmuje drugie miejsce – „Świętokrzyska nr 1”. Niesamowite wrażenie jest gdy jedzie się wspomnianą drogą, podjeżdża pod górkę i nagle wyłania się kolejny wieeelki staw. Tutaj droga dookoła jest gruntowa, dość nierówna, ale są ławki, plac zabaw, więc ludzi spacerujących lub biegających nie brakuje. Zatrzymaliśmy się przy jednej z ławek i chcąc wczuć się w klimat postanowiłem przebiec jedno okrążenie 😉 Jak przed chwilą wyliczyłem, kółko ma niemal kilometr. 

Po ostatnim spuszczeniu wody widać nadal nie wszystko powróciło do pierwotnego wyglądu.

Odpoczynek przy Jabłoniowej.

    Oglądając miły krajobraz wypełniony w większości wodą i zielenią, postanowiliśmy udać się nad kolejny staw, tym razem przy ulicy Jabłoniowej. Blisko stawu ma swój koniec/początek ulica Guderskiego, którą docieramy do Czermińskiego i dalej do Przywidzkiej. Stąd było już blisko do Jabłoniowej, gdzie przy stawie chwile odpoczęliśmy. Później Jabłoniową, Warszawską, Witosa itd dojechaliśmy do domku 😉

Odpoczynek nad stawem przy Jabłoniowej 🙂

    Jak widać, jedno zdarzenie ciągnie za sobą kolejne. Szedłem z kolegą, gdzie ujrzałem ciekawe miejsce. Później spoglądając na mapę wyznaczyłem z grubsza trasę. Zaś już po drodze byłem w swoim żywiole i po prostu chłonąłem miasto. Dopisałem kolejne miejsca do listy „do odwiedzenia” co otwiera mi furtkę i zachęca do dalszych odkryć ! 


Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂 

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa