Biało-zielone osiedle z widokami. Część pierwsza.

B
Cześć przyjaciele!

Czy Gdańsk przestanie mnie zaskakiwać ? Coraz rzadziej zadaje sobie to pytanie. Swego czasu byłem pewien, że tak się stanie, że rzeczywiście przestanie. No i przestawał… Wiecie kiedy? Gdy ja przestałem… się starać. Teraz jestem pewien, Gdańsk nigdy nie przestanie mnie zaskakiwać. Dzisiejszy spacer był dla mnie najlepszym na to dowodem. Cudowne widoki w niezliczonej ilości, trochę wody, świetne miejsce rekreacji i sporo zieleni…

Gdzie spacerowałem? Co zobaczyłem? Jakie emocje te miejsca obudziły?

To wszystko w tym poście, gorąco zapraszam! 😉

Schody przy ul. Ciasnej

W okresie zimowym narysowałem mapę Gdańska i zamieściłem tam ponad 50 miejsc, które będę odwiedzał gdy tylko zrobi się zielono. Każde z miejsc przydzieliłem do w sumie 16-tu spacerów. Dzisiaj (06.05.2016 r) wyszedłem z domu i od razu swe kroki skierowałem do ul. Kartuskiej. Zszedłem schodami do ulicy Ciasnej i już tutaj na moment się zatrzymałem. Owszem, znam ten widok, widzę do niemal każdego dnia. Jednak warto sprawdzić na ile znamy takie miejsca stając na kilka minut i robiąc zdjęcia. Uwierzcie, możecie znać dany widok tylko powierzchownie co wychodzi przy takim „postoju” i foceniu.

Ogińskiego, miejsce niesamowite…

Następnie wybrałem ulicę Malczewskiego, przechodziłem koło bloku pod numerem 78, do jednej z klatek drzwi były otwarte… Grzech było nie skorzystać 😉 Opis tego co widać z 10-go piętra bloku przy Malczewskiego 78 będziecie mogli przeczytać w poście poświęconym widokom właśnie z klatek schodowych. Spod bloku udałem się na ulicę Ogińskiego, miejsce niesamowite… Bruk i budynki przypominają, że te wysokie bloki dookoła wtargnęły tutaj bez pytania… Fajne odczucie.

Ulica Ogińskiego.
Nad ulicą Nowolipie

Przeszedłem obok Kościoła Św. Franciszka z Asyżu i będąc po drugiej stronie ulicy Kartuskiej za numerem 201 wszedłem do góry. Między bujną zielenią byłem coraz wyżej, skręciłem w lewo, obróciłem się… Pode mną soczysta zieleń a wyżej bloki na Suchaninie. W takich miejscach najlepiej widać jak ważne jest malowanie bloków, które na Suchaninie jest jak najbardziej w porządku. No i doszedłem do pierwszego z miejsc na „mapie” i od razu szok… Tyle raz przejeżdżałem tam w dole autobusem, autem, rowerem, tramwajem i przechodziłem pieszo a jednak musiało minąć tyle lat bym tutaj wszedł… Być może wcześniej nie doceniłbym tego miejsca ? Spoglądam w lewo i widzę fragment zabudowy Wzgórza Mickiewicza, które wspina się na skarpę podobnie jak ulica Łostowicka, po której prawej stronie wypatruje wzgórza, które zdobywałem nie tak dawno. W dole ulica Nowolipie biegnie w cudownym zielonym wąwozie, z jednej strony stoję ja, z drugiej są ogródki działkowe „Nowolipie”, świetnie to wygląda. Na osi ulicy Nowolipie mamy zabudowę tzw. Moreny.

Ulica Nowolipie mknie w zielonym wąwozie.
Wieża Bazyliki Mariackiej i Ratusza Głównego Miasta. 
Biało-zielone osiedle

Uroczą alejką ruszam w stronę ulicy Kurpińskiego, po prawej stronie zza zieleni wyrastają bloki na Suchaninie, ale nie tylko.. Doglądam bowiem wieże Więzienną, wieże Bazyliki Mariackiej czy pylon Mostu im. Jana Pawła II. Kawałek dalej zszedłem do ulicy Nowolipie i mijając centrum handlowe „Morena” skręciłem w ulicę Piekarniczą.

Kolejne miejsce, które zechciałem zwiedzić z aparatem to osiedle „Słoneczna Morena”. Architektura może nie powala, ale również nie odstrasza, malowanie bardzo na plus, ale warto dostrzec zagospodarowanie terenów skarpy. Mamy tutaj alejki z ławeczkami, placyki z stolikami i leżakami, siłownie „pod chmurką” czy stół do ping-ponga. Wszystkiego dopełnia zadbana trawka oraz niska zieleń. Pozwoliłem sobie na kilka minut medytacji na leżaczku i powiem Wam, miejsce wyborne! Cisza, śpiew ptaszków, biel stojących obok bloków nie rozpraszają.

Następny plus osiedla, to widoki. Idąc od strony ulicy Pagórkowej, właściwie cały czas można patrzeć w prawo i doglądać coraz to ciekawszych budynków czy innych miejsc. Za wąwozem widać chociażby domy przy ulicy Matecznikowej, dalej ogródki działkowe „Morena” oraz osiedla najpewniej w okolicy ulicy Myśliwskiej. Skarpa jest odpowiednio zadbana i sama w sobie ładna, jednak my spójrzmy dalej. Widać domy przy Pagórkowej, osiedle „Słoneczna Dolina” oraz Cmentarz Łostowicki.

W dole ujrzałem Zbiornik Retencyjny „Zabornia” i właśnie tam się udałem. Zielona skarpa, białe bloki a do tego biało-zielona flaga wisząca na jednym z domów. Dalszy spacer wiódł kawałek przy ulicy Kartuskiej… jednak o tym napiszę za tydzień 😉

Białe bloki, zielone skarpy, leżaczek… można mieszkać 😉
Widoczek 😉
Flaga 😉
Kilka (ważnych) słów na koniec

Teraz już wiecie dlaczego „biało-zielone” osiedle 😉 W kolejnej części spaceru patrząc od strony ul. Matecznikowej będzie to jeszcze lepiej widoczne. Jeśli podobała się Wam pierwsza część spaceru napiszcie w komentarzu i proszę, podajcie ten post dalej. Docieram do ograniczonej ilości odbiorców, od Was zależy jak wiele osób zobaczy te miejsca i o nich przeczyta 🙂

Druga część spaceru 

Jak zawsze zapraszam na fb, gdzie wstawiam regularnie zdjęcia miejsc, które odwiedzam ->
7 zdjęć z Gdańska (klik)

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć! 

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa