Tajemnicze stawy i działkowe pejzaże. Część druga.

T

Cześć przyjaciele, jest mi niezmiernie przyjemnie pisać dla Was ten tekst 🙂 Jestem świeżo po udanym przejeździe rowerem i nie mogę się doczekać, aż przeczytacie co dzisiaj widziałem ! Niemal 36 km, 126 zrobionych zdjęć, dzielnice takie jak Siedlce, Morena, Jasień czy Kiełpino Górne, kilka zupełnie nowych dla mnie miejsc oraz niesamowite pejzaże. Jesteście gotowi ? 🙂 Zapraszam ze mną na drugą z trzech części tejże podróży ! 😉

A skończyliśmy na „bramie do nowego”… 😉

No cóż, do Jasienia nie dojechałem, lecz po prawej mignęła mi brama wejściowa na Ogródki Działkowe „Na wzgórzu”. Nazwa zachęcająca, droga za bramą już mniej, mocno stroma, jednak nie mam w zwyczaju się poddawać i „pokonałem” to wzniesienie 🙂 Jakże to było dobre posunięcie… Widzicie, miałem zapisaną do odwiedzenia ulicą Wiewiórczą, a okazało się, iż była ona „bramą” do poznania zupełnie innego terenu. Po poskromieniu największej stromizny przystanąłem i skręciłem w alejkę po lewej stronie. Całkiem ciekawe widoczki się wyłoniły zza działkowej zieleni… Robi się ciekawie – pomyślałem. Wróciłem na „główną” alejkę i spojrzałem w stronę, gdzie jeszcze kilkanaście minut temu stałem, przy Kościele pw. Miłosierdzia Bożego. Cudowny krajobraz… <3 Pozytywnie zazdroszczę ludziom, którzy mają tutaj działki. 

Spojrzenie w stronę ul. Kartuskiej.
Krajobraz patrząc w stronę ul. Myśliwskiej i Bulońskiej 🙂

Działkowe pejzaże.

Jadąc dalej oglądam kolejne bloki i domy na Morenie wyrastające za działkową zielenią i altanami, które same przypominają niewielkie domostwa. Nieco dalej brak drogi wymusił zawrócenie, lecz dobrze się stało, gdyż na horyzoncie zobaczyłem Zatokę Gdańską (jechałem inną alejką niż w tą stronę) 🙂 Kolejne miejsce, skąd widać ten niebieski paseczek… cudnie. Teraz już wiecie skąd wzięła się druga część tytułu do tego wpisu 😉 

Alejka, na której osi widać zatokę Gdańską.
Widoczny Kościół Św. Maksymiliana Kolbe na Suchaninie.
Nad potokiem.

Zjechałem z powrotem do bramy, którą wjechałem na teren działek i skręciłem w prawo, jadąc dalej między drzewkami i krzewami dotarłem do Potoku. Raj na ziemi… Szczerze tak pomyślałem oglądając ten obrazek. Każdy czasami potrzebuje usłyszeć szumu wody, zobaczyć jak odbija się w niej słońce, jak nieustannie płynie… 🙂 Pojechałem kawałek nad potokiem w stronę Jasienia, lecz w pewnym momencie dalej z rowerem nie zdołałem przejść, więc zawróciłem i dojechałem do zbiornika retencyjnego „Myśliwska”. 

Czasami dobrze zaczepić wzrok na czymś co jest bezustanne, niepodważalne, stałe…

Tajemniczy staw nr 3.

Wyjechałem na ulicę Kartuską, po czym odbiłem na Stolema i Łabędzią. W ten sposób dojechałem do kolejnego zbiornika retencyjnego o nazwie „Łabędzia”. Jeden z ciekawiej położonych stawów, dzięki wzgórzom, na których ulokowano Ogródki Działkowe „Orlik”. Jestem wdzięczny za takie widoki… ! 🙂 Prócz wody mamy tutaj ławki, plac zabaw, siłownie, bardzo przyjemne miejsce, z dala od zgiełku. Żegnając się z tym malowniczym stawem wjechałem na ulicę Stolema zacząłem szybciej jechać, ale… po prawej za płotem mignęła mi woda… Wróciłem i jest, tajemniczy staw schowany między zielenią 🙂 To już trzeci staw, który zadecydował o tytule.

Pięknie położony staw przy ul. Łabędziej.
Kończymy trzecim „tajemniczym” stawem w czasie tej wyprawy 🙂 Czyż tu nie jest ładnie ? 
Druga część tego wpisu to jak widzicie działkowe pejzaże oraz ciekawy, tajemniczy staw 🙂 Za tydzień dojadę na wzgórze nad al. Armii Krajowej, jezioro Jasień oraz do Kiełpina Górnego. Warto czekać, jak zwykle piękne widoki gwarantowane 🙂 
Zapraszam każdego na facebook, gdzie publikuje na bieżąco zdjęcia Gdańska oraz swoje przemyślenia na temat miasta. 
https://www.facebook.com/7zdjeczgdanska/

Odkrywajcie, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa