„Korytarz” widokowy wiodący wzrokiem z górnego tarasu w stronę Żuław.

&

Cześć przyjaciele ! 

Wróciłem przed momentem z kolejnej pełnej przygód, pięknych miejsc, widoków oraz zaskoczeń miejskiej podróży. 

Tym razem udałem się na południe a kierowałem trasą, którą wymyśliłem jeszcze w zeszłym roku. Możecie spodziewać się ciekawych krajobrazów, mało znanych miejsc oraz interesujących zdjęć.

Trzymajcie pierwszą część tej miejskiej podróży. Widoki z Chełmu w stronę Siedlec i Suchanina, spacer przyjemną ulicą czy spojrzenie z góry na Jar Wilanowski to część tego, czego możecie się spodziewać 😉



Chodźcie lepiej poznać Gdańsk 🙂

Spojrzenie z Chełmu w stronę Siedlec i Suchanina.

Każdy z zaplanowanych spacerów ma swoje ramy. Wiem jakie dzielnice chcę odwiedzić oraz z grubsza którędy będę przemierzał miasto. Mam założone cele, co nie znaczy, że zamykam się na całą resztę. W czasie tej wyprawy się o tym przekonacie i na pewno odkryjecie coś ciekawego dla siebie.

Po wyjściu z domu pierwszym przystankiem była ul. Lubuska i spojrzenie w stronę centrum oraz widocznej w oddali Zatoki Gdańskiej. Tak tak, z Chełmu widać morze 😉 Udałem się w stronę ul. Biegańskiego i zaraz za ul. Odrzańską spojrzałem na północ. 


Czerwone dachy skąpane w zieleni czyli Siedlce zaś wyżej bloki Suchanina. 

Poszedłem dalej i kawałek za pawilonami handlowymi podszedłem bliżej Trasy W-Z ponownie przyjrzeć się krajobrazowi Siedlec i Suchanina. Dalsza trasa wiodła ulicami Biegańskiego, Dragana skąd między blokami i obok OSiR-u dotarłem do ul. Witosa. 

Siedlce i Suchanino.

Przyjemna ulica.

Doszedłem do ul. Cieszyńskiego i dalej do Ptasiej. Na końcu tej pierwszej otworzył się przede mną widok w stronę Oruni i dalej na południe. Między ulicami Ptasią i Madalińskiego jest spory nieużytkowany teren zielony i ścieżka, skąd wypatrywałem bloków na Oruni Górnej a te na wzgórzu prezentują się całkiem całkiem. 

Spojrzenie w stronę bloków przy ul. Uranowej (którą swoją drogą też planuje odwiedzić).

Wybrałem, iż dalej pójdę ulicami Marii Ludwiki i Królowej Jadwigi. Zabudowane domkami, pełne zieleni muszą być fajnym miejscem do mieszkania. Minąwszy domki wyszedłem między bloki Osiedla Piastów na ul. Wawelskiej. 


Muszę przyznać, że architektonicznie budynki dość słabe, aczkolwiek jest tutaj przyjemnie, szczególnie drzewa robią dobrą robotę 🙂 




Ulica Wawelska.





Spacerując nad Jarem Wilanowskim.

Schodami wszedłem do ul. Nieborowskiej, która była jednym z moich małych celów na ten spacer. Stanąłem na górce na wschód od Osiedla Barbakan i zdaje się, że widać stąd hałdę w Wiślince… Oczywiście bliżej duuużo zieleni i zabudowa Oruni Górnej. 

Przed wyjściem z domu planowałem, iż pójdę równolegle do ul. Nieborowskiej nad Jarem Wilanowskim i tak też uczyniłem. 


Z góry można przyjrzeć się zbiornikowi retencyjnemu, ludziom spędzającym tam swój czas, zieleni oraz stojącym z drugiej strony blokom na Chełmie. 










„Korytarz” widokowy po Żuławy.

Jar robi wrażenie, tym bardziej gdy spojrzy się na wschód. Widać, że wąwóz ciągnie się daleko przez co mamy „korytarz” widokowy aż po Żuławy. Mogę się mylić, ale to zapewne pozostałość po lądolodzie, który rzeźbił te tereny. Jak dla mnie, fascynujący temat i jeszcze ciekawsze widoki. Po geograficznych „rozkminach” poszedłem dalej, w stronę Osiedla Pogodnego…

…dalszą drogę przemierzycie ze mną za tydzień 😉 

„Korytarz” widokowy ciągnący wzrok z górnego tarasu w stronę Żuław.
Kilka (ważnych) słów na koniec.

Cieszę się, że przebyliście ze mną ten fragment Gdańska 🙂 Myślę, że te rejony Gdańska również są ciekawe i warto je odkrywać.

Za tydzień udamy się dalej, jak zwykle nie zabraknie ciekawych miejsc i widoków 😉

Jeśli chcecie być na bieżąco z nowymi wpisami oraz mieć codzienną dawkę niecodziennego Gdańska – „zalajkujcie” stronę na FACEBOOK’u (link do FB).

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym ! Pozdrawiam, Cześć ! 😉

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa