Tajemnicze miejsce na Łostowicach

T

Cześć Przyjaciele!

Ostatnie dwa tygodnie przebywaliśmy wspólnie Chełm, Ujeścisko i Łostowice.

Jeśli nie mieliście okazji oglądać pięknych krajobrazów z Ujeściska w stronę Żuław bądź z ul Królowej Bony – kliknijcie TUTAJ  oraz TUTAJ

Dzisiaj kontynuacja i zakończenie tamtej miejskiej podróży. Nowa fontanna, ciekawy wąwóz, zagajnik i jeszcze więcej czeka w tym wpisie.


Chodźcie lepiej poznać Gdańsk!

Mozaika dachów i ścian

Błądziłem w niewielkim zagajniku, aż wyszedłem na rozkopany teren, skąd obserwowałem okoliczne krajobrazy. Ułożone na pagórkach zabudowania Zakoniczyna i Ujeściska to mozaika różnego koloru dachów i ścian.

W końcu dotarłem do ul. Kampinoskiej, lecz spacer wzdłuż ulicy byłby zbyt jasny i banalny. Odbiłem w lewo w wysoką trawę i w stronę zielonej górki. Z owego wzniesienia roztacza się widok w stronę Chełmu czy Zakoniczyna, ciekawe, nawet bardzo.

Najciekawsze odkrycie tego dnia

Wróciłem do Kampinoskiej, skąd doszedłem do Niepołomickiej i skręciłem w Przebiśniegową. Szedłem nad zbiornikiem retencyjnym przy Szkole Podstawowej nr 86, by skręcić w ul. Szymbarską, a następnie w Bieszczadzką i Darżlubską.

Żadnej z tych ulic wcześniej nie przemierzałem a to jeden ze sposobów na lepsze poznanie miasta. I nie tylko! Ponieważ nowe bodźce zwyczajnie rozwijają mózg. 

Ulica Darżlubska, prowadzi nad Potok Kowalski, nad którym można przejść drewnianym mostkiem. Szybko zorientowałem się, że mogę wybrać drogę z jednej lub drugiej strony potoku, wybrałem tą po prawej. Idąc w górę potok płynął coraz niżej, zaś ściany ziemi rosły jeszcze bardziej. To Wąwóz Potoku Kowalskiego!

Świetne miejsce, o którym nie miałem pojęcia, co za odkrycie…! Postanowiłem, że jeszcze tam wrócę. 

Tajemnicze miejsce tuż obok ulicy Świętokrzyskiej

Alejka pełna zieleni i drzewek, którą szedłem w stronę Kowal, nadaje się na relaks i odpoczynek. Jedna z osób znalazła ciszę, czytając właśnie tutaj książkę. Nie przekroczyłem jednak granic Gdańska i odbiłem w prawo, jeszcze nie wiedząc gdzie dojdę. Mijając kolejne drzewa i uchylając się przed ich gałęziami, doszedłem do niezwykłego miejsca.

Widok w stronę Rafinerii.

Rośnie tutaj kilka szpalerów równo posadzonych drzew, niestety nie jestem dendrologiem i ciężko mi je rozpoznać 😉 Towarzyszyły mi trzy sarenki. Miejsce tajemnicze, ciekawe, spokojne i wręcz zapomniałbym, że jestem w mieście, gdyby nie… samochody.

Zielony krajobraz

Niedaleko biegnie ulica Świętokrzyska, do której po chwili doszedłem. Z drugiej strony już widać największy Gdański Zbiornik Retencyjny, do którego się udałem. Przeszedłem nad wodą, obserwując otoczenie po czym udałem się w stronę ulicy Porębskiego.

Dochodząc do jej końca skręciłem w prawo na alejkę prowadzącą do Szkoły Podstawowej nr 12. Przeciąłem ul. Człuchowską i wszedłem na wzgórze po lewej stronie. To kolejne nowe dla mnie miejsce, skąd przyszło mi obserwować okolicę. Okolica pełna zieleni, zaś w oddali widoczne są zabudowania. Tuż obok znajduje się inne wzgórze, które ciekawie wpisuje się w pejzaż.

Kolejne wzgórze zdobyte.

Nowa fontanna

Wróciłem do ul. Człuchowskiej, którą doszedłem nad zbiornik retencyjny „Jeleniogórska”. Finisz spaceru okazał się o tyle ciekawy, iż na zbiorniku tryska nowa fontanna. Wygląda na prawdę świetnie, strumienie wody rozchodzą się na boki wpadając z powrotem do wody 🙂 Na Chełm wróciłem autobusem linii 118.

Zbiornik Retencyjny „Jeleniogórska”.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję Wam za wspólną podróż 😉

Południowa część Gdańska nadal skrywa przede mną wiele ciekawych miejsc i widoków. Tego dnia odkryłem nowe dla siebie krajobrazy z ulic Nieborowskiej czy Królowej Bony, spojrzałem na okolice ze wzgórza nad zbiornikiem „Augustowska” oraz w pobliżu ul. Kampinoskiej, odkryłem wąwóz Potoku Kowalskiego oraz zagajnik w okolicy Świętokrzyskiej.

Jeśli podobał się Wam mój spacer i liczycie na więcej, zapraszam do polubienia mojej strony na FACEBOOK’u.

Zachęcam również do komentowania i udostępniania tego i innych wpisów.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa