Siedem zdjęć z Gdańska #49 – Doceniając jesień.

S
Cześć Przyjaciele!
Mam ogromną przyjemność podzielić się z Wami zdjęciami i przemyśleniami. To już czterdziesta dziewiąta odsłona „przemyśleń i refleksji”.
Zdjęcia, które zobaczycie poniżej, zrobiłem w ostatnim czasie. Obserwując otoczenie, można odnieść wrażenie, że jesień jest wręcz znienawidzona. Owszem, sam nie lubię deszczu, błota i tej całej „smutnej” aury, która się wówczas roztacza nad miastem. Aleee…. jeśli po kilku ulewnych i wietrznych dniach, przychodzi jeden piękny, serio… doceniajmy to. Wierze, że ten wpis Wam w tym i nie tylko tym, pomoże.
Zapraszam na 7 zdjęć z Gdańska! 🙂


1.  Zaczynamy od Brzeźna, które odwiedziłem w niedziele, kiedy wiał najsilniejszy wiatr. Idąc Parkiem Brzeźnieńskim, zachwycił mnie przejeżdżający akurat na rowerku Pan. Polubiłem to ujęcie.
2. Oglądając to zdjęcie na telefonie lub komputerze, nie czujecie wiatru, ale mam nadzieje, że go „widzicie”. Gdy zanosi się na silny wiatr, staram się odwiedzić plaże i stanąć twarzą w twarz z morzem. Kocham ten widok.
3. Ostatniego dnia października, wybrałem się na spacer. Przemierzałem trasę ze Stogów na Górki Zachodnie i z powrotem. To był niesamowity dzień, m.in. ze względu na spokój miejsc, których doświadczyłem.
4. Wchodząc na plażę, zauważyłem w lasku taki oto stawik, zapewne powstały w ostatnich dniach. Ciekawy kolor wody, odbijające się w niej drzewa, magiczne miejsce.
5.  Już z daleka spostrzegłem bliżej nieokreślony obiekt na plaży. Podszedłem bliżej się mu przyjrzeć. Muszę przyznać, że plaża razem z tym obiektem, wygląda zjawiskowo. Swoją drogą, co to takiego? Pomożecie?
6. Zdradzę Wam, że jeśli chcecie obejrzeć najpiękniejszą odsłonę plaży, wybierzcie się na nią jesienią, oczywiście w słoneczny dzień i najlepiej na Górki Zachodnie lub do Sobieszewa. Mało ludzi, czysto, powietrze jakby świeższe, śliczne widoki. Coś wspaniałego.
7. Tego typu miejsca to również świetna przestrzeń, do ćwiczenia wdzięczności. Za możliwość oddychania tym wspaniałym powietrzem, za możliwość dotykania piasku, liści, kory drzew, za możliwość oglądania tak bajecznych miejsc, za możliwość słuchania ptaków, szumu morza i wiatru. Wróciwszy do domu po takiej „kuracji”, człowiekowi chcę się żyć 🙂
Kilka (ważnych) słów na koniec.
Dziękuję Wam kochani za obecność. Liczę, że taka forma „przemyśleń i refleksji” jest ciekawa i się Wam podoba. 
Chętni na więcej Gdańska? Zdjęcia, krótkie filmiki, przemyślenia, czekają na facebook’u -> 7 zdjęć z Gdańska. Warto polubić stronę i być ze wszystkim na bieżąco.
Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa