Tego miejsca nie planowałem, Gdańsk zaplanował za mnie.

T
Cześć Przyjaciele!

Zabieram Was w kolejną “miejską podróż” po Gdańsku, którą odbyłem 10 lipca.

Zobaczycie zupełnie nowe spojrzenie na miasto, miejsca w których wcześniej mnie nie było oraz, co ważne, pielęgnowanie tego co już znam.

Myślę, że po lekturze tej relacji “miejskiego podróżnika” nikt nie będzie miał już wątpliwości co do tego czy Gdańsk jest pięknym oraz ciekawym miastem.

Aleeeee… nim przejdziecie do lektury i zdjęć, trzymajcie pierwsządrugą część opisywanej wyprawy. Warto nadrobić poprzednie dwa wpisy, aby mieć całościowy pogląd na trasę, którą przemierzałem.

Zrobione? Ok, w takim razie…

…chodźcie poznać trochę Gdańska 😉

Tydzień temu skończyliśmy nad Zbiornikiem Retencyjnym “Jasień”.

Kawałek dalej, bowiem za torami PKM-ki, mamy kolejny zbiornik wodny. Niemal 4 ha Zbiornik Retencyjny “Jasień”. Cieszy liczna aktywność mieszkańców, którzy korzystają i spacerują wokół stawu.

Poznaje nowe miejsca – zbiornik “Kiełpinek”

Ruszyłem dalej na zachód wzdłuż linii PKM-ki. Przeciąłem Trójmiejską Obwodnicę i trafiłem nad Zbiornik “Kiełpinek”. Znałem to miejsce z okna PKM-ki, ze zdjęć, ale pierwszy raz stanąłem tutaj tak obok wody.

Zbiornik jest ciekawie położony, siedząc na ławce, z jednej strony mam obwodnicę z pędzącymi nieprzerwanie autami, za plecami przejeżdżający szynobus PKM-ki a z lewej zza drzew nagle z rykiem wzniósł się w powietrze samolot. Dookoła wiedzie alejka z ławkami, zaś od strony północnej mamy plac zabaw, siłownię i więcej miejsc do siedzenia. Widokowo zbiornik urozmaicony jest położonymi na wzgórzach ogródkami działkowymi “Akacja”.

Zostawiam zbiornik retencyjny i jadę dalej przez siebie
Po drodze rozglądam się na boki
Wszedłem na górkę przy Obwodnicy
Aż trafiłem tutaj, cel wyprawy, zbiornik “Kiełpinek”
W nowych dla siebie miejscach staram się kilkanaście do kilkudziesięciu minut siedzieć, obserwować i chłonąć atmosferę, wyłapując różne “smaczki”
Tego miejsca nie planowałem, ono zaplanowało sobie mnie przyciągnąć

Po chwili odpoczynku, przepustem przedostałem się na drugą stronę wału. Ominąłem wspomniane działki, by dalej nad torowiskiem kierować się w stronę ul. Sąsiedzkiej, przy której jest ostatnie miejsce, które zaplanowałem zobaczyć. A jest to niewielki, aczkolwiek ładny staw w sąsiedztwie pola. Urocze, sielskie widoki.

Do domu wracałem przez Złotą Karczmę, lasem do Matemblewa, podjazd na Piecki-Migowo (Morena) i dalej w dół aż do Kartuskiej.

Nad położonym w wąwozie torowiskiem
Takie urocze miejsce odkryłem pod koniec wyprawy
Kilka (ważnych) słów na koniec

Ciesze się, że odbyłem tę podróż. Pokazała mi, że Gdańsk wciąż wiele przede mną skrywa a nade wszystko, że NOWE z czasem staje się poznane i warto wracać do znanych nam miejsc.

Ciekawy widok ze wzgórza nad ul. Olchową, powrót na Wołkowyską, poznane dwa nowe miejsca nad wodą.

Wiele fajnych krajobrazów 🙂 A przecież o to chodzi, aby potrafić się nimi cieszyć.

Trasa, którą przejechałem miała 27,5 km. Podczas jazdy zrobiłem 120 zdjęć.

Kochani, wierze, że ta “miejska podróż” udowodniła, iż Gdańsk to niezwykle ciekawe miasto.

Zachęcam do polubienia mojej strony na FACEBOOK’u -> 7 zdjęć z Gdańska, gdzie dodaje więcej zdjęć oraz publikuje kolejne posty z bloga.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie go innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć! 🙂

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa