Dzielnice teoretycznie nieciekawe, w praktyce WSPANIAŁE!

D
Cześć Przyjaciele!

Witam Was serdecznie w sześćdziesiątej czwartej odsłonie „miejskich inspiracji”, gdzie wybieram dla Was siedem zdjęć, chcąc pokazać różnorodność Gdańska i podzielić przy tym swoimi przemyśleniami odnośnie miasta, nas w mieście, naszej relacji z otoczeniem.

Jest to seria wpisów, od której zacząłem pisać bloga. Zainspirowany ciekawą formą TEGO wątku na forum scyscrapercity, postanowiłem robić coś podobnego odnośnie Gdańska. Po drodze doszły miejskie podróże, teksty omawiające relacje na linii ludzie -> miasto, relacje z wykładów lub spacerów z przewodnikami itp.

W dzisiejszym wpisie udowodnię, że dzielnice/osiedla teoretycznie nieatrakcyjne, są naprawdę ciekawe. Wybrałem siedem kadrów z siedmiu dzielnic, które o tym świadczą.

Zapraszam na 7 zdjęć z Gdańska!

Chełm – widok na morze

Czego jak czego, ale w Gdańsku widoków z morzem w tle nie brakuje. Niemal każdy kolejny punkt widokowy, kiedy kierujemy wzrok dalej i dalej, kończy się na niebieskim pasku na horyzoncie. Jednak czy każdy wie, że z Chełmu widać morze? Dla mnie to widok szczególny, gdyż oglądam go niemal każdego dnia. Chełm może wydawać się zwykłą sypialnią, no i w gruncie rzeczy tak jest, ALE warto tutaj przyjść po TEN widok i nie tylko.

Olszynka – sielska część miasta

Spacerując po Głównym Mieście, niewiele osób decyduje się zgłębiać tereny na południe od niego. Jeszcze mniejsza ilość dochodzi na Olszynkę. Dla mnie to niesamowite, móc w ciągu kilku chwil, wydostać się z głośnej i zatłoczonej Długiej, stając w miejscu z takim widokiem. To miejsce nie kojarzy się nam automatycznie ze spacerami, ba, wiele osób nie widzi w Olszynce nic, a przecież KAŻDY pragnie odpocząć… no to gdzie, jak nie tam?

Orunia – wiele atutów, w tym jeden szczególny

Pisząc o teoretycznie nieciekawych dzielnicach, wybieram do tego zestawienia Orunię? Przecież tam jest tyle pięknych i ciekawych miejsc – pomyślała część z Was. To prawda, zdaje sobie sprawę, że bloga czytają ludzie świadomi miasta i w jakiś sposób z nim związani, ale uwierzcie, wciąż cała masa ludzi nie widzi w Oruni nic fajnego. Można wymieniać kolejne atuty owej dzielnicy, no można… ale myślę, że jeśli ktoś zobaczy Park Oruński, przekona się do Oruni.

Smęgorzyno – piękny staw

No to teraz zapewne część z Was pomyślała – co może być ciekawego gdzieś tam hen na rubieżach Gdańska? Przecież tam serio nic nie ma! A moim zdaniem jest! Jeden z piękniejszych jeśli nie najpiękniejszy staw w Gdańsku, biorąc pod uwagę walory krajobrazowe. Prawda, to jest koniec Gdańska, tam rzeczywiście nie ma niczego hipermegasuper fajnego… ale czy właśnie o to chodzi? Czy nie jest fajnie zrobić sobie jedno czy dwa okrążenia wokół takiego stawu i nasycić pięknymi, spokojnymi widokami?

Przeróbka – nad wodą

Kolejna dzielnica położona blisko Gdańska (tak tutaj nazywamy centrum miasta ;)), do której niewiele osób sama z siebie wybierze się na spacer. Jednym z miejsc, świadczących o tym, że to całkiem ciekawa część miasta, jest Nabrzeże Szyprów. W zależności w którą stronę idziecie, macie widok na Most Siennicki lub Most Wantowy im. Jana Pawła II, obok Martwą Wisłę i święty spokój.

Siedlce – cała masa punktów widokowych

Mieszkam na Chełmie, przez co na Siedlcach jestem niemal każdego dnia. Jak żyję, nie widziałem jeszcze kogoś, kto zwiedzałby tę dzielnicę… Ot, przejechać Kartuską w inny rejon miasta, dojść do domu, ewentualni turyści korzystający z miejsc noclegowych. Tymczasem Siedlce są jedną z dzielnic, gdzie jest najwięcej punktów widokowych! Górki, schody, przejścia, ulice – tutaj niemal wszędzie jest jakiś widok. A nierzadko są to serio ciekawe krajobrazy! Idziecie sobie między domami mieszkalnymi, ot nic ciekawego, patrzycie, jakieś przejście… wchodzicie dalej, a tam TAKI widok. Chyba warto, no nie?

Przymorze – ma morze

Dla wielu osób Przymorze jest wielką dzielnicą, pełną bloków, po prostu sypialnią. No i ciężko z tym dyskutować. Jednak ta dzielnica również ma swoje atuty! M.in. jednym z nich jest dostęp do morza. Jakoś nieczęsto słyszę, aby ktoś jadąc na plażę mówił – jadę na Przymorze! Raczej Jelitkowo, Brzeźno lub Stogi. Dodatkowo mamy wspaniały Park Reagana, falowce, oraz wiele ciekawych uliczek, którym jeszcze się przyjrzę w innym wpisie.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję za wspólnie spędzony czas. Wiem, że wiele z Was zna Gdańsk i wie o atutach tych teoretycznie nieciekawych dzielnic. Dlatego gorąca prośba! Udostępniajcie ten materiał dalej. Niech również inni spojrzą na Gdańsk tak, aby odkryć wiele więcej piękna.

TUTAJ jest moja strona na facebook’u -> 7 zdjęć z Gdańska (klik), do której śledzenia zachęcam.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

 

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Jeden komentarz

  • Wszystko się zgadza, co Pan napisał. Kiedyś mieszkałam w Starej Oliwie, Żabiance,Kokoszkach,Brzeźnie, Wrzeszczu, a teraz Przymorzu,dlatego, że były to mieszkania służbowe. Ale dzięki temu dobrze poznałam te części miasta i doskonale wiem, że każda dzielnica ma swój urok.

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa