Ta ulica jak w soczewce skupia mikroklimat Nowego Portu!

T

Cześć Przyjaciele!

Zabieram Was w kolejną pełną przeżyć, pięknych widoków i miejsc „miejską podróż”!

W trzecią tegoroczną wyprawę po Gdańsku, wybrałem się 10 maja. Zacząłem od terenów portowych, przyjrzałem dość dokładnie pewnej ulicy w Nowym Porcie, zwiedziłem ogromny teren, który wciąż pozostaje niezauważony, odwiedziłem dwa bloki z takimi widokami, że hej! i jeszcze więcej.

Co ważne! To PIERWSZA część całej miejskiej podróży z Nowego Portu na Zaspę. Za tydzień równie ciekawa kontynuacja. Aby tego nie przegapić, zachęcam do polubienia strony 7 zdjęć z Gdańska na FB.

Jeśli jesteście ciekawi tego co zobaczyłem i chcecie lepiej poznać Gdańsk, zapraszam do lektury 😉

Przemyślenia w tramwaju

Wyprawę zacząłem u siebie na Chełmie. Zszedłem do ul. Kartuskiej, skąd tramwajem nr 10, odjechałem w kierunku Letnicy. Już trakcie drogi myślałem o tym, jak Gdańsk jest ciekawym miastem. W końcu przez ostatnie 5 lat, odbyłem ponad 70 „miejskich podróży”, a miasto wciąż daje możliwości na kolejne.

Ulice Śnieżna i Handlowa – portowa odsłona Gdańska

Wysiadłem na przystanku „Śnieżna”, udając się ulicą o tej samej nazwie. Na jej końcu, patrząc w kierunku nabrzeża, widziałem portowe dźwigi. W tym miejscu skręciłem w ul. Handlową. Z jednej strony kontenery, z drugiej stosy drzew, hałdy węgla i góry złomu z żurawiami w tle. Biorąc pod uwagę zapach, czułem się jak w lesie. Tereny portowe są niesamowite – pomyślałem – tyle ciekawego na tak niewielkim obszarze.

Coraz więcej ciekawego…

Wzdłuż ulicy rośnie szpaler dorodnych drzew, za którymi zakręca w prawo. W tym miejscu zastałem imponujący widok – zestawienie hałdy węgla i elewatorów zbożowych. Tutaj bierze swój początek ulica Starowiślna. Na krótkim odcinku, zobaczyłem wspomniane elewatory, ciek wodny „Gardziel” wypływający z wyschniętego Jeziora Zaspa i jego ujście do Martwej Wisły oraz Nabrzeże Zbożowe.

Nabrzeże zbożowe

Dopiero tutaj spotkałem większą ilość osób, podczas gdy wcześniej, minęło mnie zaledwie dwóch rowerzystów. Nie odmówiłem sobie kilku ujęć z nabrzeża – las żurawi portowych, Twierdza Wisłoujście, wędkarze, przepływające łódki – tworzą to miejsce.

Szaniec Zachodni

Nabrzeże wzdłuż ulicy Starowiślnej, za już byłą przystanią promu do Wisłoujścia, jest w remoncie. Nie pozostało nic innego, jak przejść przez zielony obszar dawnego Szańca Zachodniego Twierdzy Wisłoujście. Miejsce ma duży potencjał na świetny teren rekreacyjny dla mieszkańców Nowego Portu i nie tylko.

Na Zaspę – ulica skupiająca jak w soczewce mikroklimat Nowego Portu

Wśród zieleni, z widokiem na remontowane nabrzeże i Twierdzę Wisłoujście, doszedłem do ul. Na Zaspę. Mój plan zakładał koniec wyprawy właśnie na Zaspie, zatem fajnie się złożyło. Poza tym, to serio ciekawa ulica!

Niespiesznie spacerując, w kilku miejscach, automatycznie chciałem robić zdjęcia. W pierwszej kolejności, skrzyżowanie z ulicą Władysława IV i widok na cumujący przy Westerplatte prom, dalej piękne kamienice wespół z kasztanowcami, widok na ul. Floriańską z ryglowym domem i widoczną za żywopłotem świątynią Św. Jadwigi Śląskiej, dom ze ślicznymi drewnianymi detalami, skrzyżowanie z ul. Góreckiego i widok na Kościół Św. Jadwigi Śląskiej i prom w tle, kolejne kamienice.

Spacer ulicą Na Zaspę jest świetnym sposobem na zapoznanie się z mikroklimatem Nowego Portu! Kamienice? Są! Akcenty portowe? Są! Wyjątkowy klimat? Jest!

Po raz drugi wszedłem do falowca w Nowym Porcie

Mijając kolejne ulice, doszedłem pod LO nr IV, skąd ruszyłem pod falowiec. Dałem radę nawet wejść do środka i obejrzałem cudowny widok z 11-go piętra! Tutaj macie jedno zdjęcie, więcej pokażę w serii wpisów – „Gdańskie bloki i z nich widoki” – do której oglądania również zachęcam.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuje za wizytę na blog i lekturę powyższego wpisu. Jednocześnie przypominam, że za tydzień druga część miejskiej podróży z Nowego Portu na Zaspę.

Jeśli interesuje Was znany i mniej znany Gdańsk, zapraszam niżej.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa