Miejskie inspiracje #86 – jak robię zdjęcia? Jaki Gdańsk pragnę Wam pokazywać? 12 przykładów

M

Cześć Przyjaciele!

W osiemdziesiątej szóstej odsłonie “miejskich inspiracji”, wezmę na “warsztat” 12 fotografii Gdańska mojego autorstwa.

Pragnę na każdym z dwunastu przykładów, opisać Wam JAK ROBIĘ ZDJĘCIA, NA CZYM MI ZALEŻY NAJBARDZIEJ, CO CHCĘ POKAZAĆ?

Nie chodzi przecież o “pstrykanie dla pstrykania”, a coś więcej, pewien przekaz. Za każdą fotografią stoi koncepcja, myśl przewodnia. Coś co sprawia, że robienie zdjęć, a później ich publikowanie, ma sens.

Zapraszam na przegląd 12 zdjęć zrobionych całkiem niedawno w różnych miejscach w Gdańsku.

1. Plaża na Stogach

Zdjęcie wykonałem podczas spaceru plażą z Górek Zachodnich na Stogi. Zaciekawiła mnie linia brzegowa, która nie jest idealnie prosta (choć tak ją sobie wyobrażam, kiedy myślę o wędrowaniu wzdłuż plaży).

Przy jednym z zakrętów, zauważyłem, że mogę ująć wodę, mały klif i wydmy. Użyłem całkiem sporo zoomu, który spotęgował efekt.

Celem jest pokazanie tego konkretnego fragmentu Gdańskiego wybrzeża. Jego unikalności, piękna, dzikości.

Udało się?

2. “Złapani na odkrywaniu Gdańska”

Poniższy kadr, złapałem w czasie spaceru alejką wzdłuż ul. Dąbrowskiego. Jak zawsze rozglądałem się, a kiedy zobaczyłem między liśćmi, spacerujących w oddali ludzi, ZAPRAGNĄŁEM zatrzymać ten moment.

W poprzednim przypadku, mogłem robić zdjęć do woli, próbować ze światłem, różnymi trybami. Tutaj nie było czasu, użyłem zoomu, nacisnąłem spust migawki, efekt możecie oglądać niżej.

Celem było złapanie tej dwójki na odkrywaniu Gdańska. Chciałem, aby niewyraźne liście na pierwszym planie pokazały, że stoję w pewnym oddaleniu. A oni, niczego nieświadomi, wędrują.

Udało się?

3. Zieleń i miasto

Spacerując po forcie Góry Gradowej, zawsze coś przyciągnie mój wzrok. Tym razem motywem do zrobienia akurat tutaj zdjęcia, było połączenia zieleni na pierwszym planie i miasta na drugim.

Widok znany wielu z nas, aczkolwiek z tej konkretnej perspektywy, nabiera nowego smaku. Miasto wyrasta z zieleni, możemy odciąć się od natłoku budynków, schować, poszukać spokoju, mając swoje miasto na wyciągnięcie ręki.

To chciałem przekazać w tej fotografii.

Udało się?

4. Miasto we wsi, wieś w mieście

To była piękna niedziela. Po południu, wybrałem się rowerem w kierunku Oruni, gdzie wjechałem na wzgórze obok zbiornika wodnego “Stara Orunia”.

Gdy zobaczyłem krowy, zaś w tle miasto, pomyślałem, że to świetny kadr do myśli, iż “najlepsze miasto to takie, które ma pożenione w sobie i miasto i wieś”.

Czy trzeba coś jeszcze dodawać? Moim celem było pokazanie w jednym ujęciu miasta i wsi. A inaczej, elementów kojarzonym z miastem i wsią.

Udało się?

5. Praca w porcie

W ramach kursu na przewodnika po Gdańsku, Sopocie, Gdyni i Półwyspie Helskim, płynęliśmy statkiem na Westerplatte. Z jednej strony stocznia, z drugiej nabrzeża portowe.

Niecodzienne widoki, aż proszą się o zdjęcia. Tak jak w przypadku ujęcia pod numerem drugim, tutaj również trzeba było szybko reagować. Statek płynie, praca w porcie trwa.

Chciałem pokazać tę pracę z perspektywy kogoś z zewnątrz, w końcu widać, że nie jestem na terenie portu, a na statku, prócz tego nie tylko ja oglądam ten jakże ciekawy fragment Gdańskiej rzeczywistości.

Udało się?

6. Gdańsk zapomniany

Centrum miasta, jedna z jego historycznych części – Długie Ogrody, i taki widok. Szedłem wówczas ulicą Długie Ogrody, kiedy skręciłem w ul. Reduta Żbik.

Od razu pomyślałem, że zrobię tutaj czarno-białe zdjęcie, gdyż podkręci to klimat samego miejsca. Miejsca zapomnianego, pominiętego, odtrąconego.

Udało się?

7. Gdańsk na eksport

To ten sam spacer, podczas którego zrobiłem poprzednie zdjęcie. Kilkanaście minut później, na Wyspie Spichrzów, ująłem w kadrze fragment spichlerza “Daleka Droga”, nabrzeża, Motławę i zabudowę Głównego Miasta.

Bo Gdańsk to również masa miejsc pozytywnie zmienionych. Jeśli ktoś z Was pamięta, a na pewno pamiętacie, jak wyglądał ten teren 10 lat temu, można być dumnym.

Na tej fotografii, pragnąłem pokazać ładny Gdańsk. Taki, który się odwiedza, robi mu zdjęcia, który jest tłem spacerów wielu z nas.

Udało się?

8. Jesienny Górny Wrzeszcz

Poniższe zdjęcie, zrobiłem w czasie spaceru po Wrzeszczu. Szedłem ulicą Matejki, w pewnym momencie stanąłem i zauroczyłem tym widokiem.

Niemal cały kadr wypełnia elewacja kamienic, liście na drzewach, jak i te leżące na jezdni, pokazują jaką mamy porę roku. Patrząc na ulicę względem zabudowy, widać, że biegnie ona w górę.

Chciałem tutaj pokazać, że są miejsca w Gdańsku, a dokładniej we Wrzeszczu, które częstują nostalgicznym klimatem. Jesień plus stara zabudowa, daje świetny efekt.

Udało się?

9. Stary i nowy Wrzeszcz

Perspektywa ulica Matejki, zakończona kamienicą przy Jaśkowej Dolinie oraz wyrastającym za nią wieżowcem, od zawsze mi się podobała.

Zgodzę się, że wieżowiec estetycznie średnio tutaj siedzi, że można by umieścić taką masę mieszkań w miastotwórczej zabudowie, ale…

W tym konkretnym ujęciu, mam wrażenie, że pokazuje po prostu jaki jest Wrzeszcz.

Udało się?

10. Klimat, który uwielbiam!

Ulica Sobótki i jej niepowtarzalny klimat.

Fotografując tę ulicę kilka razy we wcześniejszych latach, nie udało mi się oddać jej klimatu tak jakbym chciał. Tym razem jestem serio zadowolony.

Postarałem się, aby w kadrze były tylko drzewa i stary dom. Pragnąłem zatrzymać na zdjęciu widok, do którego będę chętnie wracał i miejsce, które nie skażone teraźniejszością, cieszy oko.

Udało się?

11. Piękny Wrzeszczański obrazek…

Schodząc z jednego z punktów widokowych w Parku Jaśkowej Doliny, musiałem się zatrzymać…

Są takie miejsca, takie krajobrazy, które wręcz IDEALNIE układają się pod zdjęcie.

Tym razem chciałem pokazać piękno tego miejsca. Z jednej strony morenowe wzgórza porośnięte drzewami i wyglądające z zieleni stare wille, zaś obok duże miasto.

Udało się?

12. Ulica Sosnowa od nowa

Kończąc tamten niesamowity spacer, złapałem w kadrze zestawienie dwóch stosunkowo nowych budynków, otulających starszą zabudowę.

Na pierwszym planie budynek mieszkalny “Kontinuum”, w środku ceglany dom, w tle wieżowiec Neptun. Zdjęcie myślę trochę oddające kierunek zmian. W tym ujęciu, nowe wypiera stare.

Aczkolwiek!

Jak możecie zobaczyć na poprzednich fotografiach, Wrzeszcz to również wciąż nieprzemijający dawny klimat.

Kwestia tego gdzie zrobimy zdjęcie, jak i co chcemy pokazać.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Szalenie dziękuję za wizytę na blogu i lekturę kolejnego, pięćset sześćdziesiątego pierwszego wpisu! 🙂

Wierzę, że temat robienia zdjęć, tego co się za nimi kryję, jest dla Was ciekawy. Chciałbym bowiem co jakiś czas dawać właśnie takie wpisy z różną ilością ujęć, opisując o co mi w nich chodzi.

Po zdjęcia i opisy, zapraszam najmocniej na fanpage 7 zdjęć z Gdańska (klik).

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa