Różnice w postrzeganiu Gdańska z racji miejsca zamieszkania

R

Cześć Przyjaciele!

Latem 2019 roku wybrałem się na rowerową wycieczkę na Wyspę Sobieszewską. Wracając, odbiłem nad Kanał Płonie i, jadąc wzdłuż niego, pomyślałem: Jak bardzo różni się życie mieszkańców ul. Zagroble od życia mieszkańców np. ul. Św. Ducha lub ul. Obrońców Wybrzeża?

Myśl zapisałem w notatniku, gdyż temat uważam za fascynujący i doskonale pokazujący, że Gdańsk jest szalenie ciekawym miastem. Minęły niemal dwa lata i nadszedł czas na ten artykuł.

Opiszę Wam czternaście Gdańskich lokalizacji i różnic wynikających z racji miejsca zamieszkania.

Różnice mieszkaniowe (budownictwo), lokalizacyjne (dostęp do usług, komunikacji publicznej), krajobrazowe (walory przyrodnicze).

Oczywiście zrobię to na tyle, na ile znam miasto, aczkolwiek jeśli przeczytacie o ulicy/dzielnicy, którą sami zamieszkujecie, możecie mnie korygować, pisać w komentarzach Wasze spostrzeżenia. Będzie to bardzo pomocne.

Czternaście lokalizacji, dobrałem w SIEDEM par, trochę na zasadzie kontrastu, tak aby pokazać odmienność życia w różnych częściach Gdańska.

Po długim wstępie, zapraszam dalej 🙂


1. Olszynka (Zawodzie) <-> Nowy Port (Strajku Dokerów)

Pierwsza para to dzielnice Olszynka i Nowy Port, które oddalone są od siebie w linii prostej o około 7,5 km. Przy ulicy Zawodzie mamy zabudowę jednorodzinną, mocno rozrzedzoną, odległości od sąsiadów są podobne jak na niejednej wiosce. Z kolei w Nowym Porcie jest zupełnie inaczej, przy Strajku Dokerów mamy pierzeje starych kamienic, sąsiedzi są bardzo blisko, jak w centrach miast.

Krajobrazowo również różnice są znaczne – idąc ulicą Zawodzie, krajobraz wypełniają pola, działki, dużo zieleni, idąc ulicą Strajku Dokerów, krajobraz jest miejski, kamienice, tramwaje, gęstość zabudowy, mało zieleni.

Jedna i druga dzielnica jest trochę odseparowana od reszty miasta, aczkolwiek to Nowy Port jest lepiej skomunikowany (w 20 min dojedziemy tramwajem do Centrum, mamy również tramwaj do Wrzeszcza, Oliwy, Przymorza i Zaspy, oraz autobus linii 148), zaś Olszynkę w tym miejscu obsługuje linia 178, która jeździ stosunkowo rzadko i niewiele krócej do Dworca Głównego niżeli tramwaj z Nowego Portu.

Nowy Port jest jak małe miasteczko, łatwo znaleźć sklepy, kościół, coś do zjedzenia, z kolei dla mieszkańców ul. Zawodzie zakupy to “mała wyprawa”.

2. Płonia (Zagroble) <-> Przymorze (Obrońców Wybrzeża)

Druga para dzielnic w tym zestawieniu to Płonia i Przymorze, które oddalone są od siebie w linii prostej o niemal 14 km. Zabudowa ul. Zagroble to kilka ceglanych domów, zupełnie odizolowanych od reszty miasta, gdzie jak sądzę mało kto trafia. Przy ul. Obrońców Wybrzeża stoi najdłuższy z falowców, w którym mieszka jakieś 3,5 tysiąca osób! Do tego stoi kilka wieżowców mieszkalnych.

Różnice są ogromne! W końcu mieszkańcy Płoni, mają dosłownie kilku sąsiadów i nikogo dookoła, na Przymorzu mamy tysiące osób, które mieszkają tuż obok. Swoją drogą ciekawe, w której lokalizacji są silniejsze więzi między sąsiadami?

Również pod kątem krajobrazowym jest bardzo odmiennie. Mieszkańcy ul. Zagroble, mają przed domami Kanał Płonia, dalej widok na Martwą Wisłę i Wisłę Śmiałą, z drugiej strony dużo zieleni, pola, z kolei mieszkańcy ul. Obrońców Wybrzeża, wychodząc z bloku, widzą inne bloki i ciągnący się przez całą ulicę falowiec. Jednocześnie mieszkający na wyższych piętrach mając piękne widoki na morze.

Biorąc pod uwagę dostępność komunikacji miejskiej, Płonia ma do dyspozycji jedną linię autobusową 186, z kolei Przymorze, a dokładniej ul. Obrońców Wybrzeża, wiele linii autobusowych i tramwajowych.

Podobnie jeśli chodzi o usługi, nie ma co ukrywać, że tych na Przymorzu jest całe mnóstwo, z kolei odizolowani mieszkańcy ul. Zagroble po zakupy bądź do lekarza, muszą przejechać ładny kawałek.

3. Osowa (Barniewicka) <-> Wrzeszcz (Grunwaldzka)

Trzecia para to dzielnice Osowa i Wrzeszcz, a obie lokalizacje dzieli w linii prostej około 11 km. Osowa to zabudowa domów, zupełnie inaczej niż we Wrzeszczu na al. Grunwaldzkiej, gdzie mamy budownictwo powojenne i kilka bloków.

W Osowej mieszkańcy mają dużo więcej spokoju, ogródki tuż obok jezioro, zaś we Wrzeszczu tego akurat nie ma. Oczywiście mieszkańcy obu lokalizacji mają zupełnie różnorodny krajobraz. Przy ul. Barniewickiej mamy widok na łąkę i las, blisko jest też jezioro, na al. Grunwaldzkiej jest to iście miejski krajobraz, pełen zabudowy, ludzi, samochodów, reklam.

Biorąc pod uwagę dostępność komunikacji miejskiej, mamy ogromną przewagę Wrzeszcza, który jest najlepiej skomunikowaną dzielnicą z resztą miasta, z kolei przez ul. Barniewicką jeżdżą dwie linie autobusowe. Również kwestia ilości sklepów, usług, jest na wyższym poziomie we Wrzeszczu.

4. Jelitkowo (Błękitna) <-> Stare Miasto (Rajska)

Czwarta para dzielnic w tym zestawieniu to Jelitkowo i Stare Miasto (Śródmieście), które w linii prostej oddalone są od siebie o około 8,5 km. Różnice mieszkaniowe, biorąc pod uwagę budownictwo, to przede wszystkim fakt, iż w Jelitkowie mamy do czynienia z domami w dość spokojnej uliczce, z kolei przy Rajskiej są to powojenne bloki, ustawione równolegle do mocno uczęszczanej ulicy.

Krajobraz okolicy różni się znacznie, ponieważ mieszkańcy ul. Błękitnej, mają “rzut beretem” do Parku Jelitkowskiego i na plażę, zaś wychodząc na ul. Rajską, są to iście miejskie krajobrazy lub też wypełnione zabytkami.

Dostępność komunikacyjna w obu przypadkach jest dobra, choć jasnym jest, że z Rajskiej wszędzie jest bliżej (prócz plaży ;)).

Chełm (Witosa) <-> Letnica (Starowiejska)

Piąta para dzielnic, Chełm i Letnica, oddalone są od siebie linii prostej o ponad 6 km. Zabudowa okolicy ul. Witosa to wyższe i niższe bloki z wielkiej płyty, zaś ul. Starowiejska zabudowana jest niską, kamieniczną zabudową.

Krajobraz obu ulic, znacząco się różni. Witosa nie ma jasnych ram, Starowiejska jest jak kolejny mikroświat w całym Gdańsku. I tutaj wartym podkreślenia jest, że na Starowiejskiej czuć, że jest się u kogoś, w przestrzeni ludzi zamieszkujących ulicę, zaś na ulicy Witosa, totalnie takiego poczucia nie ma.

Komunikacja z resztą miasta na plus dla Chełmu, ponieważ mieszkańcy mogą dojechać do wielu dzielnic, z kolei Letnica też nie jest słabo skomunikowana (jakieś 15 min do centrum tramwajem), ale nie aż tak dobrze jak Chełm. Sklepy i wszelkie usługi również na plus dla mieszkańców ul. Witosa.

6. Wyspa Sobieszewska (Świbnieńska) <-> Siedlce (Skarpowa)

Kolejna, szósta już para dzielnic, Wyspa Sobieszewska i Siedlce, oddalone są od siebie w linii prostej o około 20 km. Niesamowite zestawienie, bowiem z jednej i drugiej strony mamy domy, choć przy Skarpowej stoją bliżej siebie, ale różni się ich otoczenie. Mieszkańcy domów przy ul. Świbnieńskiej, mają za płotem piękny krajobraz Przekopu Wisły, duża przestrzeń, oddech. Mieszkańcy ul. Skarpowej jedynie z wyższej części ulicy mogą liczyć na widoki.

Znacząca jest różnica w dostępie do komunikacji miejskiej, bowiem oddalona nieco od tramwaju i autobusów Skarpowa, mimo wszystko ma do niej dostęp, ale przede wszystkim odległość do centrum Gdańska jest niewielka. Mieszkańcy Świbna, mają w zasadzie dwie linie autobusowe, jednak podróż z Dworca Głównego trwa jakieś 45-50 minut.

7. Zakoniczyn (Porębskiego) <-> Strzyża (Zamenhofa)

Ostatnia para w tym zestawieniu, czyli Zakoniczyn i Strzyża, oddalone są od siebie w linii prostej o około 7,5 km. Mieszkańcy ul. Zamenhofa żyją w przedwojennych domach, z kolei przy Porębskiego mamy stosunkowo nowe osiedla i bloki “kopiuj-wklej”.

Krajobraz ulic jest zróżnicowany, przy Zamenhofa stoją gęsto kolejne domy, zaś przy Porębskiego między blokami można wypatrzeć widok na zbiornik retencyjny.

Mieszkańcy obu lokalizacji mają niezłą komunikacje miejską i możliwość robienia zakupów, choć Strzyża mimo wszystko jest lepiej położona pod tym kątem.


Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję Wam za wizytę na blogu i lekturę wpisu. Wpisu, który uważam za ciekawy i ważny kontekście tego, jak różnorodny jest Gdańsk, również pod kątem tego jak żyje się w różnych jego częściach.

Jeśli macie swoje spostrzeżenia, zapraszam do komentowania.

Zapraszam również do dołączenia do społeczności bloga, na fanpage 7 zdjęć z Gdańska na facebook’u.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

komentarzy

    • Wow, bardzo mi miło i dziękuję! 🙂

      A ja pozdrawiam Zakoniczyn z Chełmu. W sumie nie dalej, jak kilka dni temu, przez Zakoniczyn szedłem trasą linii 155.

      A pomysł o opuszczonych domach lub dworkach w Gdańsku świetny! Zapisałem.

      Pozdrawiam!

  • Świetne zestawienie pokazujące kontrasty w dzielnicach. Z mojego osobistego punktu widzenia niezwykle istotne jest nie tyle dostępność komunikacyjna jako taka (choć to też ważne), ale także ile czasu zajmuje nam dojazd z domu do pracy czy szkoły. A to już zupełnie indywidualna sprawa położenia względem siebie tych dwóch ważnych punktów w naszym życiu. I zwykle niewiele ma wspólnego z szybkością dojazdu do centrum. Dla mnie właśnie kwestia łatwości i szybkości dojazdu do pracy istotnie wpływa na postrzeganie miasta.
    Natomiast sama kwestia dzielnic – mieszkałam lub nadal mieszkam praktycznie w trzech wymienionych przez Ciebie lokalizacjach i każda ma swoje wady i zalety, przy czym dla każdego będą one znaczyły co innego. I to jest super, bo każdy wybiera swoje miejsce na ziemi dostosowane do swoich preferencji, choć często musi iść na kompromis ze swoim portfelem 😉
    Ciekawe byłoby też zestawienie podobnych miejsc, ale położonych w różnych dzielnicach np. ul. Strajku Dokerów z Podwalem Przedmiejskim, ul. Porębskiego z którąś ulicą na Morenie lub Osowej, Jelitkowa z Wyspą Sobieszewską itp.
    Ogólnie bardzo podobają mi się Twoje eksploracje miasta przedstawiane na tym blogu. Tak trzymaj!

    • Bardzo dziękuję za długi i jakże wnikliwy komentarz. To prawda, sam pracuje na Kokoszkach i jadę tam ponad godzinę. Szybciej robię tę trasę rowerem!

      Zgadzam się. Na samym końcu niemal zawsze zawartość portfela weryfikuje wybór mieszkania.

      Co do innych zestawień, być może takie będą 😉

      Pozdrawiam!

  • Czytam zawsze opisy dzielnic i miejsc, porównuję z rzeczywistością, którą poznałem. Jednak dla mnie, człowieka, który robi zdjęcia od 50 lat, podoba się i zwraca uwagę, że zdjęcia, które robisz,, są NATURALNE! Wnerwiam się bardzo, gdy widzę zdjęcia cukierkowe, przekolorowane, grafika- prawie rysunek, akwarele są już do przyjęcia, ale naturalne kolory , są przeze mnie postrzegane na zdjęciu, jako prawdziwe.GRATULUJĘ!

    • Dziękuję za tak miłą opinię o moich zdjęciach. Tym bardziej się cieszę, że, tak jak Pan pisze, sam robi zdjęcia już pół wieku. Zawsze staram się, by pokazać piękno danego miejsca, ale bez przesady. Nie lubię koloryzować rzeczywistości.

      Pozdrawiam!

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Ostatnie wpisy

Archiwa