7 odsłon Wrzeszcza

7

Cześć Przyjaciele!

Znam ludzi, którzy twierdzą, że „KAŻDE MIASTO JEST TAKIE SAMO!”, z czym totalnie się NIE ZGADZAM.

Każde miasto jest inne, ma swoją specyfikę, ułożenie ulic, parków, swoje pomniki, ukształtowanie terenu, położenie, ludzi, architekturę, historię.

Pójdę o krok dalej.

Każda dzielnica, przynajmniej w Gdańsku!, jest inna.

Mamy rozłożystą, położoną nad Wisłą (o trzech nazwach) i Zatoką Gdańską Wyspę Sobieszewską, mamy portowy, kamieniczny Nowy Port, mamy turystyczne, pełne światowych zabytków Główne Miasto, mamy blokowisko, istną galerię sztuki pod gołym niebem – Zaspę.

Każda inna. Każda specyficzna. Każda mająca własne źródła piękna i odmienności.

Pójdę o jeszcze jeden krok dalej.

Nawet wewnątrz dzielnicy, możemy znaleźć różnorodność. Nie w każdej, ale w takim Wrzeszczu już tak.

O tym jest ta notka, o różnorodności Wrzeszcza.

O siedmiu jego odsłonach.

Zapraszam do lektury 🙂

1. Tereny nad Strzyżą

Potok Strzyża, płynąc przez Gdańsk przez około 14 km, w dużej mierze kojarzony jest w Wrzeszczem. TUTAJ przeczytacie o tym jak wraz z kumplem przeszliśmy od ujścia do źródeł Strzyży. Odcinek Wrzeszczański, odsłonił przed nami zupełnie inne oblicze tej dzielnicy. Takie trochę od zaplecza, od kuchni. Odsłaniające jej kryjówki i unaoczniające klimat, którego nie widać nigdzie indziej.

2. Garnizon

Ponad 20 ha terenu między ulicami: Żołnierzy Wyklętych, Chrzanowskiego, Szymanowskiego i Grunwaldzką, przeznaczone na nową część Wrzeszcza. Odrestaurowana dawne zabytkowe budynki, budowane nowe, miła przestrzeń publiczna, restauracje, klub muzyczny. Garnizon to nowoczesna, zupełnie nowa odsłona Wrzeszcza.

3. Ulica Wajdeloty

Wajdeloty to urokliwa, piękna, odremontowana ulica Dolnego Wrzeszcza. Tutaj dzielnica ma klimat niewielkiego miasteczka, z małymi sklepami, kawiarniami i knajpkami. Przechodniów czarują fasady kamienic i wdzięk przestrzeni.

4. Matejki i okolica

Kolejną odsłonę Wrzeszcza, odkryjecie na ul. Matejki, Sobótki, Pileckiego itd. Zabytkowe, pełne uroku wille, brukowane ulice, czar czasów, które już minęły. Nie raz przechodziłem w tej okolicy po zmroku i wrażenie jest podniesione kilkukrotnie.

5. Park Jaśkowej Doliny

Póki co szwendaliśmy się w gęstej tkance zabudowy Wrzeszcza. W tym punkcie, odkrywamy zieloną, widokową odsłonę dzielnicy. Spacer po Parku Jaśkowej Doliny, to możliwość głębszego oddechu, oglądania Wrzeszcza i dzielnic sąsiadujących z punktów widokowych. Można złapać dystans, będąc wciąż obok ścisłej zabudowy.

6. Politechnika

Wracamy do zabudowy. Gmach główny Politechniki, odsłania przed nami kolejną odsłonę Wrzeszcza. To dzielnica studencka. Również imponujący neorenesansowy budynek robi wrażenie i pokazuje, że Wrzeszcz jest ważną częścią miasta.

7. Kolonia Rzeszy

Na koniec przenosimy się na północne rubieże dzielnicy, do Kolonii Rzeszy. Zupełnie inny klimat, nietuzinkowa architektura, jak gdyby malutkie miasteczko. Gdy po raz pierwszy tam trafiłem za sprawą spaceru organizowanego przez Panią Ewę Kowalską i przewodnikiem Aleksandrem Masłowskim, byłem zafascynowany.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję moi drodzy za lekturę tego wpisu i odwiedziny na blogu.

Wrzeszcz, co udowodniłem wyżej, to różnorodna, pełna odmiennych twarzy dzielnica.

A nie napisałem chociażby o Al. Grunwaldzkiej, Jaśkowej Dolinie, Kolonii Abegga lub ul. Kościuszki.

Być może kolejnym razem? 😉

Zapraszam również do dołączenia do społeczności bloga, klikając poniżej „lubię to”. Dzięki temu będziecie na bieżąco z nowymi artykułami na blogu.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

komentarzy

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Ostatnie wpisy

Archiwa