Miejska podróż – wędrówka mało znanym szlakiem z Chełmu na Orunię

M

Cześć Przyjaciele!

Zapraszam Was moi drodzy w mini miejską podróż, którą odbyłem ostatniego dnia lutego. Przeszedłem wówczas trasę między Chełmem a Orunią. Obie dzielnice są położone obok siebie, zatem może się zdawać, że spacer był krótki i mało ciekawy. Postarałem się jednak o to, by zobaczyć kilka interesujących miejsc i zapewnić Wam ciekawą lekturę.

Zapraszam do lektury 🙂

Pętla tramwajowa „Chełm Witosa” ma już niemal 15 lat!

Swój spacer zacząłem od pętli tramwajowej „Chełm Witosa”. Linię tramwajową wraz z pętlą oddano do użytku pod koniec 2007 roku, zatem już niemal 15 lat temu! Pamiętam linię numer 1, która zjeżdżała do „Gdańska” i na Hucisku zawracała w powrotem na Chełm. Początkowo pętla pełniła ważną funkcję przesiadkową. Dojeżdżano tramwajem na Chełm, gdzie przesiadano się w systemie „door to door” do autobusów, które dowoziły do domów mieszkańców Ujeściska, Łostowic, Zakoniczyna lub Szadółek. Z biegiem lat pętla traciła na znaczeniu, szczególnie po przedłużeniu linii tramwajowej do pętli „Łostowice Świętokrzyska”. Obecnie na Chełmie zawraca linia tramwajowa numer 3, natomiast jeśli chodzi o linie autobusowe to żadna linia tutaj nie zajeżdża.

Dziki obszar między Chełmem a Orunią

Pętla posłużyła mi za miejsce z którego udałem się na południe w kierunku Oruni. Wciąż znajdziemy spore połacie dzikich i (niestety) zaśmieconych terenów między obiema dzielnicami, choć sam pamiętam czas, kiedy ani pętli tramwajowej ani sklepu „Kaufland” nie było, był zaś staw gdzie łowiłem ryby. Gąszcz krzaków i drzewek jest dobrym miejscem dla okolicznych mieszkańców, którzy licznie spacerują tutaj z pieskami. Jestem ciekaw czy cały ów teren zostanie zabudowany czy może pewną część uda się przeznaczyć na teren rekreacyjny taki jak park? Pytanie pozostaje otwarte.

Ulica Ptasia

Doszedłem tym samym do ulicy Ptasiej, przy której spodobały mi się ceglane domy oraz dwupiętrowe kamienice. Ulica Ptasia wychodzi wprost na ul. Małomiejską, na południe od której stoi kilka 10-piętrowych bloków mieszkalnych. Krążyłem wokół nich, łapiąc widoczki w kierunku Chełmu, jednak jest jedno miejsce, skąd można zobaczyć jeszcze więcej.

Wzgórze Ptaszniki – punkt widokowy

To Wzgórze Ptaszniki, znajdujące się w pobliżu ulicy Piaskowej. Spokojnie można stąd dostrzec Kościół Św. Trójcy, wieżę Bazyliki Mariackiej, Ratusza Głównego Miasta, Kościoła Św. Piotra i Pawła oraz terminal kontenerowy DCT. Jest również możliwość spojrzenia na zabudowę Traktu Św. Wojciecha oraz tereny na wschód od linii kolejowej przebiegającej przez Orunię.

Świetny punkt widokowy przy ulicy Platynowej

Zszedłem z powrotem do ulicy Piaskowej i udałem w okolice ul. Granitowej, by przy bloku pod adresem Granitowa 6 wejść schodami do ulicy Emilii Hoene i Szkoła Podstawowa nr 19 Zespołu Kształcenia Podstawowego. Teren szkoły jest całkiem spory, ale warty obejścia, bowiem przy Platynowej 26 znajduje się następny punkt widokowy. Podobnie jak ze Wzgórza Ptaszników można zobaczyć znane gmachy z centrum miasta, ale w szerszej perspektywie. Widać bowiem Biskupią Górkę, Chełm, zaś z drugiej strony Przeróbkę i Stogi. Świetnie widać stąd dolną Orunię ze strzelistą wieżą Kościoła Św. Jana Bosko i równinne tereny Żuław Gdańskich.

Park Oruński – pięknie położona chluba Oruni

Krajobraz Oruni dolnej towarzyszył mi również kawałek dalej, gdy szedłem po Glinianej Górze tuż obok Parku Oruńskiego. W parku cieszyłem oczy Potokiem Oruńskim i mostkami, kaskadą wody, stawami, drzewami, wzgórzami i spokojem oraz słoneczkiem. Usytuowanie Parku Oruńskiego w dolince sprawia, że jest jednym z ładniejszych w Gdańsku. To chluba Oruni.

Ulica Gościnna i śliczna zabudowa!

Orunia to jednak nie tylko park, a również ciekawa zabudowa. W ramach rewitalizacji dzielnicy całkiem niedawno odremontowano Oruński Ratusz. Neogotycki XIX-wieczny gmach jest przykładem, że można zachować i wykorzystać zostawiony samemu sobie zabytek dla mieszkańców (działa tutaj Rada Dzielnicy oraz Mediateka). Prezentuje się WSPANIALE wraz z widocznym w oddali Kościołem Św. Jana Bosko. Czekam na remont nawierzchni Oruńskiego „rynku” bowiem widzę w tej przestrzeni OGROMNY potencjał.

Trasa, którą przeszedłem

Podsumowując

Ulica Gościnna była ostatnim etapem mojego spaceru i choć była chrapka na więcej, cieszę się z tego co zrobiłem i zobaczyłem. Kilka miejsc z bardzo fajnym krajobrazem, przepiękny park, wyremontowany XIX-wieczny zabytek i piękne słońce, które towarzyszyło mi całą drogę. To wszystko sprawiło, że postanowiłem ową mini miejską podróż opisać i Wam pokazać.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję Wam za lekturę nowego wpisu i kolejną wizytę na blogu. Cieszę się, że jesteście!

Czytając mojego bloga od dłuższego czasu zapewne przekonaliście się, że w niemal każdym miejscu w Gdańsku można znaleźć coś ciekawego, a zwykły spacer zmienić w przygodę, odkrywanie i miłe wspomnienia.

Zapraszam również na moje media społecznościowe, czyli stronę 7 zdjęć z Gdańska na FB, gdzie dzielę się zdjęciami i przemyśleniami oraz na profil 7_zdjec_z_gdanska na IG, gdzie wstawiam zdjęcia i relacje z miejsc, które aktualnie odwiedzam.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

komentarzy

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Ostatnie wpisy

Archiwa