7 miejsc w Gdańsku, gdzie można zatonąć w dzikiej zieleni

7

Cześć Przyjaciele!

Pomyślałem o tym temacie, kiedy sam leżałem w wysokiej trawie, odpoczywałem, miasto słyszałem jedynie z daleka. Czułem się fantastycznie, czułem się wolny, czułem, że właśnie tego potrzebuje.

W Gdańsku i innych miastach dominuje gęsta zabudowa. Mamy w końcu do czynienia z MIASTEM. W takich również miejscach na co dzień się poruszamy, pracujemy, robimy zakupy. Zmysły zmęczone są typowo miejskimi bodźcami – wzrok oślepiającymi światłami, słuch ciągłym hałasem, węch spalinami i całą mieszanką innych zapachów.

Jakże ważne jest choćby chwilowe uwolnienie się od tego wszystkiego, od natłoku ludzi i bodźców. Czyż nie dlatego jeździmy poza miasto? Nad jeziorko, rzekę?

Zdaje sobie sprawę, iż nie zawsze jest czas i możliwość, z tego względu wypisałem 7 sprawdzonych miejsc w Gdańsku, gdzie można zatonąć w dzikiej zieleni.

Dosłownie ZATONĄĆ. To znaczy położyć się, poczuć trawkę, patrzeć w niebo, być w końcu, choćby na chwilkę, wolnym człowiekiem.

Zapraszam do zestawienia 🙂

1. Górki przy ulicy Człuchowskiej

Tereny zielone między ulicami Człuchowską i II Brygady na terenie Łostowic i Zakoniczyna, są świetnym miejscem. Z jednej strony blisko zabudowy i ulic, z drugiej, można poczuć się totalnie oderwanym od miasta. Położyć się w wysokiej trawie i zatonąć w dzikiej zieleni!

2. Górka za ul. Waldorffa

Na przedłużeniu ulicy Waldorffa w dzielnicy Brętowo, znajduje się dziki zielony teren, doskonały do wypoczynku. Spokojnie znajdziecie zaciszne, odosobnione miejsce, gdzie można się położyć i tylko czasami spojrzeć na piękny widok Piecek-Migowa w oddali. Sam kilka razy tak robiłem. Działa!

3. Ostróżek

Ostróżek jest częścią Świętego Wojciecha. Chodzi mi o wzniesienia ponad ul. Zawilcową, które po pierwsze, oddalone od ludzi, po drugie, zapewniają śliczne widoki. Opisałem to miejsce TUTAJ. Spokojnie znajdziecie miejsce, by rozłożyć kocyk i cieszyć się świeżym powietrzem, zielenią, spokojem.

4. Wały nad Przekopem Wisły

Wzdłuż ulicy Świbnieńskiej na Wyspie Sobieszewskiej, ciągną się wały przeciwpowodziowe. Cały ten obszar nad rzeką jest cudowny, po to by zatonąć w dzikiej zieleni. Zapomnieć o obowiązkach, terminach, problemach. Poczuć się doskonale!

5. Dzika zieleń za ul. Kurpińskiego

Na pograniczu Suchanina i Siedlec jest świetny punkt widokowy. Dodatkowo, jest to dziki teren zielony, który daje możliwość odpoczynku tuż obok wielkich blokowisk, głośnych ulic i masy ludzi. Warto korzystać z takich miejsc.

6. Polana przy Potokowej

Pusta, dzika i totalnie oderwana od miasta polana między ulicami Potokową a Słowackiego jest idealnym wręcz miejscem dla tych z Was, którzy pragną uciec od miasta, będąc całkiem blisko ulic i komunikacji miejskiej. Opisałem to miejsce w ramach 7 ciekawych miejsc, które warto zobaczyć w Brętowie.

7. Dzika zieleń przy Kortowskiej

Na koniec miejsce nieco oddalone, bowiem położone za trójmiejską obwodnicą, na terenie Kiełpina Górnego. Połączenie FASCYNUJĄCEGO krajobrazu z dziką zielenią, działa cuda. Ludzi jak na lekarstwo, można podjechać np. rowerem, położyć się i zapomnieć o wszystkim. Więcej zdjęć, znajdziecie w TYM artykule.

Lokalizacja powyższych miejsc na mapie Gdańska:


Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję Wam Kochani za wizytę na blogu i lekturę nowego wpisu.

To dla mnie niezwykle ważne, aby nowe treści i zdjęcia, docierały do jak największej ilości z Was. Po to, bym mógł Was inspirować, otwierać perspektywę na ciekawe i piękne miejsca w Gdańsku.

Po więcej zdjęć i miejsc w Gdańsku, zapraszam serdecznie na FACEBOOK’a oraz na INSTAGRAM.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Ostatnie wpisy

Archiwa