Siedem przykładów pokazujących, że Gdańsk to wyjątkowe (lub specyficzne ;)) miasto

S

Cześć Przyjaciele!

Każde miasto, w tym i Gdańsk, ma takie miejsca i tematy, które sprawiają, iż można powiedzieć – to miasto jest wyjątkowe.

Lub specyficzne. 😉

Opiszę bowiem 7 przykładów pokazujących, że Gdańsk jest wyjątkowy, jednakże nie będą to jedynie przykłady pozytywne.

Dajcie znać pod artykułem czy podobnie patrzycie na Gdańsk, a może macie inne spostrzeżenia?

Zapraszam do lektury! 🙂


1. Tłoczno i pięknie, a obok pusto i…

Byłem w wielu miastach i wszędzie tuż obok mocno uczęszczanych miejsc można znaleźć uliczki lub zaułki, gdzie ludzi jest zdecydowanie mniej. Mam jednak wrażenie, że w Gdańsku ten kontrast jest JESZCZE WIĘKSZY. Mój pogląd potęguje fakt, jak bardzo, również wizualnie, różnią się miejsca położone przecież po sąsiedzku.

Najlepszym przykładem jest Szafarnia i Ołowianka oraz dla kontrastu Angielska Grobla. Szafarnia i Ołowianka są pięknym tłem dla zdjęć nad Motławą i wizytówką miasta. Leżąca tuż obok ul. Angielska Grobla jest jakby z innego świata – brak turystów, brak uroku.

2. Peryferyjne Śródmieście

Zwykle centra miast są rzeczywiście w CENTRUM. To tam krzyżują się wszystkie linie tramwajowe i autobusowe, są najważniejsze instytucje, sklepy, miejsca pracy. W każdym kierunku od centrum są wciąż dość gęsto zabudowane dzielnice. Dopiero dalej zabudowa się rozrzedza.

W Gdańsku poniekąd jest inaczej. Śródmieście nie leży w CENTRUM miasta (prędzej Wrzeszcz można uznać za leżący w centrum). Na południe, południowy-wschód i wschód od centrum są Żuławy Gdańskie i tereny rolnicze, działkowe, z rzadka zabudowane.

Dla przykładu i porównania. Nowe Ogrody są naturalnie uczęszczaną ulicą bowiem za nimi jest jedna i potem kolejne dzielnice. Zatem jest gdzie i po co jechać/iść. Z drugiej strony ulica Łąkowa prowadzi donikąd. Bowiem za nią „kończy” się miasto (rozumiane jako teren zurbanizowany). Więc na Łąkowej nigdy nie będzie takiego ruchu jak na Nowych Ogrodach.

3. Dzielnice

Kolejny punkt, stawiający Gdańsk jako miasto wyjątkowe, to jego dzielnice. Mam na myśli ich różnorodność, odmienny charakter i poczucie, jak gdyby były osobnymi mniejszymi miasteczkami. Tak jest w przypadku Nowego Portu, Wrzeszcza, Oliwy, Oruni, Przeróbki, Brzeźna lub Sobieszewa. Odmienny charakter dzielnic podkreślamy jadąc na przykład z Chełmu do Śródmieścia i mówiąc, że jedziemy do „Gdańska”

Być może mieszkaniec Ursynowa gdy jedzie do centrum również mówi „Jadę do Warszawy”? Dajcie znać 😉

4. „Kochamy” szerokie ulice niszczące tkankę miasta

Oczywiście ironizuje, bowiem nie mam na myśli nas, mieszkańców lub miłośników Gdańska, ale osoby decyzyjne, które pozwalają budować wielopasmowe ulice. To, że są wielopasmowe to jeszcze nic. Mogą być. Jednakże rola pieszego jest mocno ograniczona na rzecz kierowców samochodów. Nie ma również mowy o pierzejach zabudowy, przyjaznych przestrzeniach publicznych lub jakościowej małej architekturze. To zwyczajne marnowanie przestrzeni, pod którą często wyburza się solidne kamienice, przesiedla mieszkańców i rozcina dzielnice/miasto.

Przykłady? Nowa Słowackiego, Nowa Wałowa. Wciąż jest w planie Droga Czerwona, co blokuje zabudowę działek przy linii kolejowej we Wrzeszczu.

5. Wciąż nie wykorzystujemy Motławy jak należy

Tereny nad Motławą można określić najbardziej atrakcyjnymi w całym Gdańsku (no, może prócz terenów nad morzem). W kwestii nabrzeży do pewnego czasu było TOTALNIE źle. Wyremontowano jednak nabrzeża na północnym cyplu Wyspy Spichrzów, nabrzeże Ołowianki, przy Wiosny Ludów oraz Siennej Grobli. Natomiast wciąż na nowe życie czekają Długie i Rybackie Nabrzeża (najbardziej znany i popularny „deptak” nad Motławą) oraz niemal wszystkie nabrzeża na południe od Zielonego Mostu. Jak dla mnie to fenomen, że mamy 2022 rok i wciąż takie miejsca. Duży potencjał.

6. Miasto rozciągnięte na 35 km

Gdańsk położony jest nad Zatoką Gdańską i charakteryzuje się tym, iż jest bardzo rozciągniętym miastem. Między Przegaliną na Wyspie Sobieszewskiej a Osową jest w linii prostej jakieś 35 km. Za tymi kilometrami ciągną się również zmiany w krajobrazie. Od płaskiej, poprzecinanej kanałami wyspy z wałami nad Martwą Wisłą lub Przekopem Wisły po położony na skraju lasu najwyższy punkt w Gdańsku (180 metrów n.p.m.) z widokiem na Jezioro Wysockie.

7. Każdy spacer prowadzi nad wodę

Gdańsk to bardzo „nawodnione” miasto. Przede wszystkim znamy i lubimy Bałtyk, ale są też rzeki, kanały, potoki, stawy, zbiorniki retencyjne, jeziora. Nie ma w Polsce drugiego miasta, które miałoby w swoich granicach tak różnorakie rodzaje wód.

Stąd mój wniosek, że każdy spacer w Gdańsku prowadzi nad wodę. Nie sprawdzałem, ale śmiem sądzić, że prawie każda dzielnica ma jakąś „wodę” w swoich zasobach.

Dajcie znać, które dzielnice nie są „nawodnione” 🙂


Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję Wam za wizytę na blogu i lekturę nowego artykułu. Gdańsk jest wyjątkowy z wielu względów. Czasami są one negatywne, czasami pozytywne, ale jedno jest pewne – to miasto nie da przejść nikomu obojętnie.

Zapraszam do polubienia mojej strony 7 zdjęć z Gdańska na FACEBOOK’u oraz obserwowania profilu 7 zdjęć z Gdańska na  INSTAGRAMIE.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Ostatnie wpisy

Archiwa