Miasto jak człowiek – nauka płynąca z siedmiu Gdańskich dzielnic.

M
Dobry wieczór przyjaciele

Gdańsk jest składową wielu odrębnych, zamkniętych w sobie przestrzeni. Każda emanuje inną energią. Inspiracją do tego wpisu, była dosłownie chwila spędzona na Biskupiej Górze.

Opisałem Wam, jak czytam siedem Gdańskich dzielnic, czego się od nich nauczyłem, tak patrząc na miejski krajobraz, jak i w czasie kontaktu z ludźmi, którzy zamieszkują te części miasta.

Zapraszam do lektury!

Biskupia Góra

Na Biskupiej Górze czuję mieszaninę strachu i zaciekawienia, które są potęgowane wyodrębnieniem tej części miasta urbanistycznie, jak i mentalnie.

“Biskupia” uczy, że warto zaspokajać ciekawość, ponieważ człowiek ciekawy to człowiek rozwijający się. Żeby nie oceniać książki po okładce, bowiem ta okładka rzeczywiście nie wygląda dobrze, wręcz odpychająco, jednak gdy ją odchylić, przebrnąć przez pierwszy rozdział, to może się okazać, że to fascynująca opowieść.

Oliwa

Oliwa uczy umiejętnego łączenia dwóch elementów, w tym przypadku miasta z naturą. Jedno na drugie zachodzi. Las jak gdyby wyciąga swoje macki, lawirując ulicami w postaci szpalerów drzew, zaś gęsta zabudowa, czym bliżej lasu, tak powoli w nim topnieje, w końcu znikając całkowicie. Umiejętność łączenia w sobie zdawałoby się skrajnych energii jest zasadna. Oliwa to klucz do tej nauki.

Sobieszewo

Sobieszewo pozwala rozbudzić w człowieku cząstkę podróżnika. Stosunkowo duża (jak na teren w obrębie miasta) połać urozmaiconego terenu, zachęca do długich spacerów czy jazdy rowerem. Sobieszewo uczy tego jak na powrót kontaktować się za sobą. Tę umiejętność tracimy wraz z nasiloną ilością informacji do przetworzenia, którą serwuje nam miejska dżungla. Jednostajny szum morza lub koron drzew, umożliwia dotrzeć do swoich prawdziwych uczuć i pragnień. Uczy spokoju i pokory, bo skoro mam przed sobą 11 km plaży i ewentualnie kolejne kilometry, muszę być cierpliwy.

Orunia

Orunia to ciekawy kontrast dzielnicy o “złej sławie” z ciekawymi budynkami (Kościół Św. Jana Bosko, dawny Ratusz czy Szkoła Muzyczna) i pięknym parkiem. Orunia uczy tego, że w życiu trzeba być czasem twardym i walczyć o swoje, pokazać charakter, nie łamać się i iść dalej. Jednocześnie mieć w sobie tę część piękna i uroku i nie bać się jej eksponować.

Główne Miasto

Główne Miasto to wyjątkowe w Polsce dzieła architektoniczne, które pozwalają oglądać architekturę Amsterdamu bez wyjeżdżania za granice. Świetnie zakomponowane osie widokowe. Różnorodne w klimacie uliczki, przyciągające każdego roku miliony odwiedzających.

Jednakże i ta przestrzeń ma swoje ciemne strony, jak niezagospodarowane podwórza, ubytki w zabudowie, niszczejące przedproża, czy nie pasujące do rangi miejsca posadzki i meble miejskie.

Główne Miasto uczy, że nie ma ludzi bez skazy, że każdy zasób ma swój cień. Nawet najbardziej wytworne i szykowne miejsce ma swoje minusy. Uczy również dumy ze swojego miasta, dostarczając zabytki, których nie powstydziłoby się żadne inne miasto, zważywszy na ich historię jak i estetykę. Wielka Zbrojownia, Złota Brama, Zielona Brama, Dwór Artusa, Ratusz Głównego Miasta, Bazylika Mariacka czy Żuraw, to najbardziej wymowne przykłady.

Wrzeszcz

Wrzeszcz to różnorodna, gęsta zabudowa mająca swoje zielone płuca. Wrzeszcz uczy, że jakby ktoś się świetnie nie czuł w mieście, winien od czasu do czasu wziąć głęboki oddech. Zdystansować się i spojrzeć na ten cały galimatias z góry, dostrzec modele zachowań, zdać sobie sprawę, że każdy jest częścią gry o nazwie miasto. Uczy również przebijania się w tłumie, pokazuje jakie człowiek miasta ma możliwości – kontaktu z ludźmi, wyboru usług.

Westerplatte

Westerplatte, teren rekreacyjny, wojskowy i portowy to w świadomości mieszkańców jak i przyjezdnych przede wszystkim miejsce jednej z bitew Kampanii Wrześniowej. Uczy, aby mimo nieciekawej sytuacji nigdy się nie poddawać. A do tego, że przeszłość stworzyła teraźniejszość i warto to doceniać.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Każda z dzielnic lub miejsc niesie ze sobą pewną naukę. To moja interpretacja, każdy może i powinien tworzyć swoją. Co ważne, naukę płynącą od miasta można i trzeba wkładać w inne życiowe konteksty. To na prawdę pomaga.

Dziękuję za obecność każdemu z osobna i wszystkim razem. Wierze, że znalazłeś na tym blogu wartość, możesz mi podziękować zostawiając komentarz, przekazując tego bloga Twoim znajomym oraz “lajkując” moją stronę na facebook’u -> o TUTAJ. Tam jeszcze więcej Gdańska i nauki od miasta.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

komentarzy

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa