7 sposobów na LEPSZĄ spostrzegawczość w mieście

7
Cześć Przyjaciele!

Rozmawiałem jakiś czas temu z kolegą mieszkającym w samym centrum Gdańska. Stwierdził, że kiedy idzie przez miasto, robi to jak „cyborg”. Na nic nie zwraca uwagi. Inni się zachwycają (turyści), a on nic.

Pomyślałem, że to dość typowe i naturalne zachowanie mieszkańców danego miasta. Wszystko z czasem powszednieje, staje się codziennością. I choćbyśmy nie wiem jak sobie obiecywali, że zawsze będzie tak samo (w sensie, że cudnie)… no nie będzie.

Jednak, można nad tym pracować!

Przygotowałem kilka ciekawych i sprawdzonych sposobów na to, byście poprawili swoją spostrzegawczość i podkręcili uwagę w kontakcie z miastem.

Zapraszam do lektury 😉

1. Wyrobić sobie nawyk

Po pierwsze wyrób nawyk. Idź w miasto i wręcz zmuś się do spoglądania na budynki, miejsca, które wcześniej nie przyciągały uwagi. Chociażby, idziesz Długą i przyglądasz kamienicy pod nr. np. 54. Albo nad Motławą, zwracasz uwagę na to jak akurat układają się jednostki pływające. Po kilku tygodniach już nie będzie potrzeby „zmuszania się”, bowiem u większości wejdzie to w krew.

2. Odwiedzać mało znane rejony miasta

Drugi sposób, to odwiedziny w mało znanej a nawet nieznanej części miasta. Zdecydowana większość osób ma jakąś dzielnicę (pewnie nawet kilka), gdzie ich wcześniej z różnych powodów nie było. Weź mapę, aparat, kanapki i termos z herbatą do plecaka, wsiadaj w autobus/tramwaj lub na rower i zwiedzaj!

Nowe miejsca wyostrzają Twoją uwagę. Wejdź w „buty” turysty, który odkrywa własne miasto. Wówczas kiedy wrócisz do znanych Ci miejsc, łatwiej Ci będzie zwracać uwagę na inne niż zwykle rzeczy.

3. Wnikliwie obserwować

Sposób numer trzy to wnikliwa obserwacja. Siadasz w jakimś znanym miejscu, może być Długi Targ. Kilka minut nie starczy, odczekaj trochę i słuchaj, obserwuj, przyglądaj detalom budynków, ludziom, architekturze, nawierzchni. Rozbieraj miejsce na czynniki pierwsze. Wnioski możesz zapisywać w notatniku. Pamiętaj, że dopiero po pewnym czasie zaczniesz dostrzegać rzeczy, których idąc byś nie zauważył.

4. Spacerować z przewodnikiem

Czwarta kwestia to spacer z przewodnikiem. Najlepiej po okolicy, którą znasz. Przewodnik zwróci Twoją uwagę na rzeczy, o których nie miałeś bladego pojęcia. Pokieruje uwagą w odpowiedni sposób. Wówczas kolejny spacer będzie zupełnie inny. Bowiem zdasz sobie sprawę, że tak naprawdę to przy jednej ulicy kryją się tysiące historii. A idąc z kimś możesz nawet błysnąć wiedzą 😉

5. Robić zdjęcia

Sposób numer pięć to robienie zdjęć. Aleeee…. Nie takie o… zwykłe. Szukaj nietypowych kadrów, zestawień budynków, ludzi, detali. Możesz robić zdjęcia nocą, pod innym kątem, przy wschodzie słońca, o różnych porach roku. Dostrzeżesz w „znanym” miejscu wiele jego odsłon i wyostrzysz uwagę.

 

6. Oprowadzać innych po mieście

Szósty sposób – oprowadź kogoś. Do każdego przyjeżdżają znajomi, rodzina. Oprowadzając po mieście kogoś, kto jest w nim po raz pierwszy lub rzadko, jest niesamowite. Zaczynasz zwracać uwagę na rzeczy, które jakoś wcześniej umykały. Twój gość spostrzeże mnóstwo miejsc, bowiem bodźce atakują go zewsząd. Dzięki temu i Ty zyskasz, gdyż staniesz się bardziej dogłębny.

7. Uwierzyć

Ostatni sposób to… wiara. Samo założenie, że spojrzysz dzisiaj inaczej na miasto, pokierujesz wzrok w inną niż zwykle stronę, zrobisz fascynujące i unikalne zdjęcie, jest w stanie wiele Ci dać. Ponieważ uruchamiasz myśli prowadzące Cię do tego, co sobie zakładałeś. I po prostu to robisz.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Mam złą wiadomość… Niestety aby poprawić swoją spostrzegawczość potrzeba pracy. Sukcesywnego wykorzystywania powyższych sposobów.

Jednak kiedy już to zrobicie… No to macie w pakiecie odkrywanie własnego miasta i rozwijanie mózgu. A to z kolei skutkuje osiągnięciami w innych dziedzinach życia.

Wierze, że ten wpis się Wam podoba oraz będzie przydatny 🙂 Jeśli macie jakieś swoje sposoby na koncentracje i uwagę, dajcie znać w komentarzach.

TUTAJ (klik) macie moją stronę na FACEBOOK’u. Klikając „lubię to„, będziecie na bieżąco w nowymi postami i dacie mi wiadomość zwrotną, że to co robię jest przydatne.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa