Jak poznawać miasto, nie wychodząc z domu? 7 łatwych i skutecznych sposobów

J

Cześć Przyjaciele!

Czy można poznawać Gdańsk, nie wychodząc z domu?

Owszem, zawsze zachęcam do fizycznego kontaktu z miastem, aczkolwiek w obecnej sytuacji, przy coraz większych restrykcjach, jesteśmy mocno ograniczeni.

Z tego powodu, wypisałem 7 sposobów, jak poznawać Gdańsk z domu!

Nie wyobrażam sobie totalnie zaniechać rozwoju względem miasta. Mimo, iż uważam, że fizyczny kontakt z tkanką miasta jest najskuteczniejszy, owe sposoby są całkiem dobrym jego substytutem.

Zapraszam do lektury 🙂

1. Oglądanie zdjęć

Możliwości jest cała masa! Możecie oglądać swoje zdjęcia, odkrywając przy tym coś ciekawego i przypominając gdzie byliście, przeglądać fora jak scysrapercity (np TUTAJ), zaglądać do starszych zdjęć (np TUTAJ), odwiedzać mojego fanpage’a „7 zdjęć z Gdańska„, odkurzyć stare albumy.

Osobiście przeglądam foldery sprzed roku/dwóch. Wcześniej, przy codziennej pracy i szybkim tempie życia, nie było na to czasu. Obecnie jest taka możliwość. Dzięki temu na nowo odkrywam jak widziałem dane miejsce, co odkryłem w danym roku, gdzie najczęściej wędrowałem po mieście.

2. Czytanie książek

Miłośnicy Gdańska mają zapewne swoje ulubione książki, opisujące nasze wspaniałe miasto. Obecny czas jest dobry, aby do nich wrócić. Bądź wziąć do ręki takie, które wciąż czekają na przeczytanie.

Szczerze mówiąc mam kilka takich, np.: „Przy obieraniu cebuli” Guntera Grassa, „Próba sił? Rok 1966 w Gdańsku” Daniela Gucewicza lub „Stare Miasto” Joanny Barton-Piórkowskiej.

Z kolei takie, które mogę polecić, a które przeczytałem (choć lubię do nich wracać) to np.: „Dolny Wrzeszcz i Zaspa” Jana Daniluka i Jarosława Wasielewskiego, „Cały Gdańsk za dwadzieścia srebrnych groszy” W. F. Zernecke (przełożyli A. Masłowski i R. Kowald), „Gdańsk przewodnik” Andrzeja Januszajtisa czy „Od Gyddanyzc do Wielkiego Gdańska” Andrzeja Januszajtisa.

3. Czytanie blogów

Skoro książki, to czemu nie blogi/portale? Sam od lat czytam kilka takowych, będących ogromnym źródłem wiedzy o Gdańsku. W pierwszej kolejności myślę o: ibedeker.pl; gdanskstrefa.com; trojmiasto.pl.

Oczywiście nie mogę nie wspomnieć o blogu Marty, która przeszła każdą ulicę w Gdańsku – do zobaczenia TUTAJ.

Zachęcam również do głębszego eksplorowania mojego bloga, na którym jest już 499 postów! Myślę, że nie ma drugiego takiego bloga, który opisywałby Gdańsk pod kątem przemierzania niekoniecznie znanych miejsc.

Na dobry początek polecam Ci kilka wpisów, które masz niżej.

-> Wykład Aleksandra Masłowskiego – historia Nowego Portu do końca XIX wieku

-> Top siedem naturalnych punktów widokowych w Gdańsku

-> Stogi – wyjątkowe w skali kraju

-> Dlaczego warto być miejskim podróżnikiem?

4. Skojarzenia i emocje

Na pierwszy rzut oka ten punkt może się Wam zdawać najmniej praktyczny i niepotrzebny. Nic z tego. Moim zdaniem jest najważniejszy ze wszystkich siedmiu. Bowiem łączy każdy z pozostałych sześciu.

Oglądając zdjęcia lub filmy, czytając książki i blogi oraz penetrując mapy, warto uruchamiać skojarzenia i zwracać uwagę na budzące się emocje.

Właśnie one pokazują z jakimi miejscami jesteśmy związani, do jakich czujemy niechęć i dlaczego tak się dzieje. Obecny okres pozwala na spokojnie przyjrzeć się swoim emocjom w kontekście naszego kontaktu z miastem.

5. Planowanie wypraw

Codzienność, natłok wszystkiego, pracy, domowych obowiązków sprawiają, że zwykle nie ma czasu na uporządkowanie tego, co chciałbym w Gdańsku zobaczyć. Obecnie, kiedy tego czasu jest więcej, mogę na spokojnie ustalić, a nawet na nowo zaplanować trasy po Gdańsku i pomysły na „miejskie podróże”, ustalić jakiego muzeum nie zwiedziłem, jaka wystawa na mnie czeka, czego dawno w mieście nie robiłem, a co sprawia mi radość.

Również i Wy, mając więcej wolnego czasu, możecie zastanowić się nad trasami pieszymi lub rowerowymi, które przemierzycie, kiedy już cała ta sytuacja się uspokoi.

6. Oglądanie filmów

Ten punkt kieruje w dużej mierze do siebie samego, gdyż mam niesamowitą lukę jeśli chodzi o filmy kręcone w Gdańsku lub z naszym miastem związane. Myślę o takich tytułach jak: „Do widzenia, do jutra”, „Wolne miasto” czy „Człowiek z żelaza”.

Aczkolwiek tutaj proszę Was o pomoc i propozycje filmów/seriali/programów do obejrzenia z Gdańskiem w tle lub o Gdańsku.

7. Czytanie map

Na koniec świetny sposób na poznawanie Gdańska z domu.

Może to być mapa papierowa rozłożona na stole lub podłodze i „wędrowanie” palcem po tych obszarach, które jakoś zawsze omijaliśmy. Może to być mapa google, gdzie niemal wszędzie można „postawić ludzika” i zobaczyć jak jest gdzieś, gdzie nas nie było lub byliśmy dawno. Może to być wikimapia, gdzie przeczytacie dodatkowo informacje o miejscach, budynkach, obszarach miasta. Polecam ją jeśli chodzi obczajenie podziału Gdańska (najeżdżając kursorem na dany obszar, zostaje zaznaczony).

Takie „zwiedzanie” Gdańska będzie świetnym przygotowaniem przez rzeczywistym kontaktem z miastem.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Kwarantanna nie jest łatwa w kontekście odkrywania miasta. Aczkolwiek można i póki co trzeba szukać alternatyw. Siedem wypisałem wyżej i wierzę, że choć trochę Was zainspirowałem i pomogłem.

Dołącz do społeczności bloga, klikając poniżej „lubię to” i bądź na bieżąco z nowymi artykułami.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa