Żabianka – blokowisko, ukryte w zieleni

Ż

Cześć Przyjaciele!

Zabieram Was w kolejną “miejską podróż” po Gdańsku. Tym razem, przemierzałem dzielnice dobrze znane, choć czy na pewno?

Przymorze, Żabiankę i Zaspę, kojarzymy głównie z “wielkim blokowiskiem”, gdzie mieszka niemal 100 tyś osób! (To około 20 % mieszkańców całego Gdańska.)

Aczkolwiek, czy to tylko bloki?

Postaram się pokazać, że na trasie z Jelitkowa na Zaspę, można zobaczyć mnóstwo ciekawych, zielonych, pięknych miejsc, nowych osiedli, wody, cudownych widoków czy historycznej zabudowy.

A zatem, jeśli macie ochotę poznać wyżej wymienione dzielnice na nowo – ZAPRASZAM W PODRÓŻ! 🙂


Co ważne, czytacie PIERWSZĄ z dwóch części całej miejskiej podróży z Jelitkowa na Zaspę. W niniejszym wpisie przejdziemy przez Jelitkowo i Żabiankę, za tydzień zabiorę Was na Przymorze i fragment Zaspy.

Jelitkowo – PARK, POTOK i PLAŻA

Start miejskiej podróży, zaplanowałem w Jelitkowie. Zatem z Chełmu, odjechałem autobusem linii 227, wysiadając po 45 minutach na przeciwległej pętli. Od dłuższego czasu, marzyłem spotkać się z morzem. Owszem, mieszkam w Gdańsku, aczkolwiek jakieś 10 km od najbliższej plaży, a tak się składało, że ostatnie wyprawy z aparatem, odbywałem w innym kierunku.

Wszedłem do zabytkowego Parku Jelitkowskiego, który tuląc mnie soczystą zielenią, prowadził wzdłuż Potoku Oliwskiego. Park w Jelitkowie kojarzy mi się właśnie z potokiem i uroczym mostkiem oraz drogą rowerową, którą przejeżdżałem niezliczoną ilość razy. Krocząc przy potoku, trafiłem na cudowne miejsce, w którym przepływa przez plażę. Bliżej ścieżki spacerowej, między drzewami, wygląda to fenomenalnie.

Nie mniej fascynująco prezentowała się tego dnia plaża. Porywisty wiatr czesał piasek, tworząc mini piaskową burzę. Na plaży byłem tylko chwilę. Wróciłem do parku, skąd wyszedłem na ulicę Jelitkowską.

Mniej znany zbiornik retencyjny

Całkiem niedaleko jest granica z Sopotem, i tuż przed nią, skręciłem w lewo. Drogą między biurowcami “Hestii” i ogródkami działkowymi, doszedłem nad Zbiornik Retencyjny “Orłowska II”. Po jego południowej stronie ma miejsce osiedle “Botanica Jelitkowo”, które zostało uznane za najlepszą inwestycję mieszkaniową w trójmieście w 2019 roku. Przeczytacie o tym TUTAJ.

Piękny widok na morze!

Zbiornik i osiedle zostawiłem za sobą, wchodząc między bloki między ulicami Orłowską i Gospody. Już z daleka zobaczyłem otwartą klatkę schodową, z czego skorzystałem i podziwiałem widoki na dwie strony! Tutaj macie jedno zdjęcie, po więcej zapraszam do serii wpisów “Gdańskie bloki i z nich widoki”.

Wielkie blokowisko skryte w zieleni…

Wróciwszy na trasę, przeciąłem ul. Gospody, zanurzając się między bloki. Można pomyśleć, że zanurzyłem się w betonie, ale nic bardziej mylnego!, dookoła mnie było dużo zieleni. Zadbane trawniki, alejki, ławki, sporo drzew. Co więcej, ktoś rozbił sobie nawet przy bloku namiot 😉

Spacerując wśród zieleni, zupełnie nie czuje się natłoku 10-piętrowych bloków, które są mieszkaniem dla ponad 20 tyś osób. Bloków jest wiele, jednak są tak poustawiane, że wciąż ma się wrażenie, jak gdyby były daleko od nas.

Środkiem dzielnicy biegnie deptak, łączący ulicę Gospody z przystankiem SKM Żabianka AWFiS. Deptak żyje, jest drogą mieszkańców do sklepów, na SKM-ke, miejscem spacerów i spotkań.

Blokowisko kojarzymy raczej mało pozytywnie, ale Żabianka to jedno z ładniejszych, jakie poznałem. Ze względu na zieleń właśnie, a również jednolite malowanie wszystkich bloków.

Przechodząc przez ulicę Pomorską, powoli opuszczałem Żabiankę, wchodząc do kolejnej dzielnicy – Przymorza.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję za wizytę na blogu i lekturę tego wpisu. Mam nadzieję, że powyższa “miejska podróż” okazała się dla Was ciekawa. Co ważne, to tylko PIERWSZA część! Druga pojawi się za tydzień 19 listopada. Wówczas przespacerujemy się po Przymorzu.

Zachęcam do “lajkowania” mojej strony 7 zdjęć z Gdańska na FACEBOOK’u. Możecie to zrobić niżej 🙂

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa