Zostań turystą w swoim mieście! – Oliwskie dolinki na rowerze i wyjątkowy zabytek techniki

Z

Cześć Przyjaciele!

Mam przyjemność wraz z Visit Gdańsk, zaprosić Was, mieszkańców Gdańska, do zwiedzania własnego miasta. Jestem pewien, że poznacie miasto na nowo i stanie się ono atrakcyjniejsze.

Znając lepiej Gdańsk, poznacie lepiej siebie. Zostań turystą w swoim mieście!

Zachęcam do zaopatrzenia się w Kartę Mieszkańca (więcej informacji TUTAJ). Dzięki niej, wiele z opisanych miejsc, zwiedzicie za darmo, bądź uzyskacie zniżkę.

Przygotowałem dla Was osiem artykułów, w których zapoznam Was z ciekawymi zabytkami, miejscami, atrakcjami Gdańska. Publikuje je co dwa tygodnie.

Niżej znajdziecie poprzednie artykuły w ramach współpracy z Visit Gdańsk:

W niniejszym artykule, opisałem i pokazałem miejsce WYJĄTKOWE – leśną odsłonę Oliwy. Andrzej Januszajtis powiedział kiedyś, że Gdańsk to wiele małych światów, zaklętych w wielkim Gdańsku. Tymi małymi światami są Gdańskie dzielnice. Wyjątkową pozycję zajmuje zatopiona w zieleni Oliwa.

Rowerem przez Oliwskie lasy

Oliwa to bez dwóch zdań dzielnica wyjątkowa. Miejsce na mapie Gdańska, które zwiedza się tak samo często jak Główne Miasto, Westerplatte czy piękne piaszczyste plaże.

Każdy zna Park Oliwski, wspaniałą Katedrę Oliwską lub widok ze wzgórza Pachołek. To CUDOWNE miejsca, jednak dzisiaj chciałbym Was zabrać nieco dalej.

Proponuje wsiąść na rower i odkryć leśną odsłonę Oliwy! Doliny, polany, punkty widokowe, potok Oliwski, śliczne pejzaże namalowane przez morenowe wzgórza. Z siodełka roweru jeszcze lepiej chłonie się krajobrazy, a odpoczynek na trawie smakuje szczególnie.

Moi Drodzy, nie musimy jechać daleko za miasto, by móc spędzić piękny czas na świeżym powietrzu. Wybierzcie się Oliwskich lasów na rowerze, a ja podpowiem, które trasy są najciekawsze.

Dolina Radości – najpiękniejsze widoki!

Dolinę Radości polecam przejechać, poczynając od Złotej Karczmy. Dzięki temu, będziecie jechali z górki, na spokojnie oddychając lasem i podziwiając najpiękniejsze widoki. Na samym początku jest to zwykła leśna droga, dalej już wylana asfaltem Droga Matarniana, która przechodzi w ul. Bytowską.

Świetnie zjeżdża się tędy bez zatrzymywania, na szybko podziwiając okolicę, jednak rekomenduję Wam kilka miejsc po drodze zobaczyć.

W tym celu polecam na wysokości „Rybakówki” jechać Młyńską Drogą, które wiedzie równolegle do ulicy Bytowskiej. Z jednej strony las, obok polanki, stawy, potok i widok na zalesione morenowe wzgórza. Warto sobie tutaj usiąść i być wdzięcznym za takie krajobrazy na północy Polski.

Nieco dalej zobaczycie dwa zbiorniki retencyjne. Pierwszy położony w przepięknej okolicy, tuż obok Hotelu Dwór Oliwski i XVII-wiecznego Dworu Schwabego. Drugi zbiornik przylega do wyjątkowego zabytku techniki – Kuźni Wodnej. To jedyny do dzisiaj zachowany tego typu zabytek z XVI wieku. Został postawiony po obu stronach Potoku Oliwskiego, którego spiętrzone wody napędzały koła i wprawiały w ruch ćwierćtonowe młoty.

Co ważne, z KARTĄ MIESZKAŃCA zwiedzisz Kuźnię Wodną ZA DARMO.

Z Osowej do Oliwy – trzy możliwości

Pierwsza możliwość to wjechanie do lasu w okolicy Węzła Owczarnia i udanie się tzw. Białą Drogą oraz Długą Doliną. To świetny wybór, bowiem jazda rowerem na tym odcinku to prawdziwy RAJ. Wyjeżdżając w Dolinie Rynarzewskiej ma się wrażenie, że śmigamy nie po Gdańsku, a np. Bielsku-Białej.

Możecie również pojechać Doliną Świeżej Wody i Doliną Ewy, wyjeżdżając na ulicę Kościerską, mijając po drodze kolejne pełne natury krajobrazy.

Trzecia opcja to trasa biegnąca na południe ulicą Owczarnia, następnie na wschód Gliniastą Drogą i Drogą Marnych Mostów. Na końcu zobaczyć szeroką zieloną polanę – to miejsce doskonałe na odpoczynek i piknik.

Mapka z zaznaczonymi trasami przez Oliwskie lasy:

Kilka (ważnych) słów na koniec

To tyle jeśli chodzi o moje dzisiejsze propozycje. Jeśli nigdy nie jeździliście rowerem po Oliwskich lasach – polecam z całego serca!

Gdańsk ma tę CUDOWNE położenie, że z jednej strony możemy spacerować kilometrami plażą, z drugiej zaś, wjeżdżać lub zjeżdżać rowerem dolinkami między morenowymi wzgórzami.

Co ważne! Pamiętajcie o możliwości zwiedzania Gdańska z kartą mieszkańca. Nawet w Oliwskim lesie jest przydatna 😉

Dziękuję Wam za lekturę artykułu i już nie mogę się doczekać, kiedy pokażę Wam inne ciekawe miejsca.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Ostatnie wpisy

Archiwa