Miejska podróż po Zaborni – zbiorniki retencyjne, ciekawe ulice oraz nowy punkt widokowy

M

Cześć Przyjaciele!

Zabieram Was w pierwszą tegoroczną (2022 rok) miejską podróż. I choć był to stosunkowo krótki (niecałe 6 km) spacer na obszarze jednej z części Gdańska (Zaborni), to zobaczycie sporo CIEKAWYCH i PIĘKNYCH miejsc.

Postanowiłem, by co najmniej raz w miesiącu udać się w miejską podróż. By odkrywać na nowo swój Gdańsk, by przemierzać mało znane ulice, zaglądać w dzikie chaszcze i szukać spojrzenia na miasto, którego nie znacie.

W niniejszym artykule zapraszam Was na spacer po Zaborni. Zaborni, która zazwyczaj bez większej refleksji jest mijana autem lub autobusem.

Dajcie znać z ręką na sercu, czy pomyśleliście kiedyś o Zaborni jako o miejscu, gdzie znajdziecie fajne miejsca lub o takiej części Gdańska, gdzie można urządzić sobie miły spacer? Pewnie nie.

Pragnę Wam pokazać, że Zabornia ma się czym pochwalić! Zrobiłem to już w ramach „projektu dzielnicowego” – TUTAJ i TUTAJ.

Zobaczycie zbiorniki retencyjne, nowy punkt widokowy, bardzo ciekawą ulicę i milutkie widoczki.

Chodźcie lepiej poznać Gdańsk 🙂

Początek spaceru

W poniedziałek 24 stycznia, gdy wracałem autobusem z pracy, wykorzystałem pogodę oraz trochę wolnego czasu, wysiadając wcześniej niż normalnie. Stanąłem więc na przystanku „Lipowa”, spojrzałem na ul. Kartuską i ciesząc słońcem oraz kolorami pomyślałem, że to będzie cudna wędrówka.

Urokliwy widok dzięki ukształtowaniu terenu

W pierwszej kolejności przeszedłem na drugą stronę ulicy, by tam wypatrzeć czegoś ciekawego. Wiedziałem bowiem, że stoję wyżej względem ogródków działkowych im. Chopina, zaś Al. Adamowicza i Jasień już za ową arterią komunikacyjną są wyżej. Daje to świetne możliwości widokowe! Piękne, miękkie światło zrekompensowało fakt, iż mamy styczeń.

Zbiornik retencyjny „Łabędzia” – ładne miejsce

Zszedłem dość stromą uliczką do ul. Stolema, by skierować się do ul. Łabędziej. Mym celem był zbudowany w 2005 roku zbiornik retencyjny „Łabędzia”. Byłem ciekawy tego miejsca, bowiem kilka ładnych lat mnie tam nie było. Zobaczyłem skutą lodem wodę, zobaczyłem górki i na nich położone ROD „Orlik”, zobaczyłem w owym krajobrazie coś nowego – kilka takich samych domów, tworzących małe osiedle.

Magiczne miejsce nad wodą przy ul. Cedrowej

Kusiło mnie, by pójść w kierunku Piecek-Migowa, jednakże bliżej jest inne ciekawe miejsce. To zbiornik retencyjny „Cedrowa”. Tego dnia prezentował się zjawiskowo. Zamarznięta woda, złota od słońca trzcina, znajdujące się w tle pagórki i ogródki działkowe „Odnowa”. Obszedłem stawek dookoła, by znaleźć magiczne miejsce nad wodą, o którym pisałem już sześć lat temu na blogu – o TUTAJ. W tym właśnie miejscu jest odpływ do Potoku Siedleckiego, który płynie kawałek dalej pod ziemią.

Dziki teren jako punkt widokowy

Wracając, zobaczyłem pusty dziki teren na północ od zbiornika. Decyzja nie mogła być inna – idę tam! Wchodząc ubitą ścieżką zwróciłem uwagę, że drzewka są poucinane, więc pewnie i tutaj niedługo pojawią się bloki. W porę przyszedłem – pomyślałem. Miejsce okazało się punktem widokowym na Piecki-Migowo. Począwszy od ROD „Morena” i osiedla „Królewskie Wzgórze”, poprzez Kościół Miłosierdzia Bożego, „Central Park” na „Słonecznej Morenie” kończąc.

Osiedle Olchowa i NOWY PUNKT WIDOKOWY!

Jednak gdy przestałem patrzeć daleko, zobaczyłem tuż obok nowe osiedle – Osiedle Olchowa. Szeregowe domy nie budzą specjalnych emocji, ot, kolejne osiedle. Jednakże jedna z osiedlowych ulic biegnie wprost na WSPANIAŁY widok! Można z tego miejsca bardzo wygodnie obserwować panoramę miasta w kierunku Historycznego Śródmieścia. Co ciekawe, byłem w tym miejscu kilka ładnych lat temu. Wówczas chodziłem w wysokiej trawie i szukałem widoczków.

Bałem się, że budowa osiedla uniemożliwi oglądanie owego krajobrazu. Całe szczęście jest inaczej. Jeśli chodzi o sam widok – osią jest ulica Kartuska, zaś po obu jej stronach mamy wzgórza i sporo różnorakiej zabudowy. Po lewej stronie widać Suchanino, dalej Siedlce z Kościołem Św. Franciszka z Asyżu, Wzgórze Mickiewicza oraz daleeeeeko Kościół Św. Katarzyny, kawałek pylonu Mostu Wantowego im. Jana Pawła II oraz wieżowca Organica Trade.

Bardzo lubię takie miejsca! To one dają mi radość z odkrywania miasta.

Ślepa ulica?

Wróciłem do ul. Kartuskiej, z której odbiłem w Myśliwską i następnie w ul. Św. Huberta. Patrząc na mapę można rzec, że to ślepa droga. Teren wszystko zweryfikował.

Ul. Św. Huberta oraz widoczne z niej osiedle „Słoneczna Morena” położone są na wzgórzach, zaś między nimi, w wąwozie, biegnie ulica Pagórkowa. Na samym końcu ul. Św. Huberta znalazłem dzikie zejście przez lasek do wspomnianej Pagórkowej.

Pagórkowa – urocza uliczka w wąwozie

Ulica jest BARDZO ciekawa ze względu na okoliczną rzeźbę terenu. Biegnie w wąwozie, po obu stronach wzgórza. Wzdłuż Pagórkowej płynie strumyk, który jest prawdopodobnie dopływem Potoku Siedleckiego. W ten sposób wróciłem na ul. Kartuską. Dalej przez Cmentarz Łostowicki i Nowy Chełm, dotarłem do domu.


Mapa i trasa, którą przeszedłem


Kilka (ważnych) słów na koniec

Wędrówka należała do tych niedługich, ale sami przyznacie, że nawet tak krótki spacer potrafi przynieść sporo emocji, urokliwych miejsc i ciekawych informacji.

Dziękuję za wizytę na blogu i lekturę nowego wpisu 🙂 Chciałbym co najmniej raz na miesiąc udać się w „miejską podróż” i pokazywać Wam nieznany Gdańsk (bądź znany, ale w mało oczywisty sposób).

Serdecznie zapraszam na swój fanpage 7 zdjęć z Gdańska na FB oraz konto na IG – 7_zdjec_z_gdanska

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Ostatnie wpisy

Archiwa