Kawał Gdańska autobusami – od Gdańskich Żuław po Pobrzeże Kaszubskie. Część druga.

K
Cześć Przyjaciele!

Trzeciego października, wraz z Łukaszem ze strony Fotografia – Łukasz Herholz, wybraliśmy się w niezwykłą „miejską podróż”. Nie był to tylko i wyłącznie spacer, nie była to wyprawa rowerowa.

Jako, że chcieliśmy „ogarnąć” kawał miasta, między dzielnicami i miejscami, poruszaliśmy się autobusami. Swoje również przeszliśmy, w końcu autobusy nie wszędzie wjeżdżają 😉

Jak się zaraz przekonacie, jednego dnia można zwiedzić na prawdę sporą część miasta. Nacieszyć krajobrazami, zmienić kilka razy środowisko oraz lepiej poznać swoje otoczenie i zrozumieć jego unikalny charakter.

Trzymajcie drugą cześć miejskiej podróży, jeśli nie wiedzieliście poprzedniej, jest TUTAJ.

Przyjaciele – chodźcie lepiej poznać Gdańsk!

Wzgórze z malowniczymi widokami na Zakoniczynie

Pomyślałem, że pokażę Łukaszowi pewne wzgórze, na które pierwszy raz wszedłem w 2015 roku. Teren zielony wyniesiony ponad okoliczny obszar, leży między ulicami Człuchowską a Płocką.

Wspaniale prezentuje się stąd osiedle domów przy ulicach 11 listopada i II Brygady wraz z zielenią Kozaczej Góry, zabudowa Oruni Górnej, działki w Dolinie Potoku Oruńskiego, zbiornik wody „Orunia” a nawet farmy wiatrowe gdzieś na Żuławach. Z drugiej strony dość chaotyczna zabudowa Ujeściska i Zakoniczyna, oraz Łostowice.

 

 

Teren zielony w okolicy ul. Człuchowskiej
Widok z opisanego powyżej wzgórza

Poznając Gdańsk autobusem 113

Powoli schodziliśmy aż do ul. Dąbka i do Świętokrzyskiej. Podeszliśmy na przystanek Niepołomicka, skąd linią 113, udaliśmy w dalszą podróż. Nie wysiadając z autobusu, dojechaliśmy do Osiedla Cztery Pory Roku, po drodze na szybko odkrywając mijane obszary. Zdałem sobie sprawę, że zbyt rzadko bywam w tych okolicach i w przyszłym roku to nadrobię (tekst pisany w 2017 roku, zatem mowa o 2018 roku).

295 dla „zabicia” czasu

Po przejechaniu trasy w jedną stronę, tym samym autobusem pojechaliśmy na pętlę Łostowice Świętokrzyska. Mieliśmy w planach jechać autobusem 155, ten jednak miał odjechać za 21 min, tak więc dla zabicia czasu, pojechaliśmy w „teiwewte” linią 295. Po tym „zabiegu”, nie czekaliśmy długo na 155.

155 -> 130 -> 210

Odkąd linia 155 jeździ nową trasą, nie przemierzałem jej całej, a uważam, że to jedna z ciekawszych relacji w Gdańsku. Na dokładny opis przyjdzie jeszcze na blogu pora, tymczasem wylądowaliśmy na pętli przy PKM Jasień. Dalej ruszyliśmy autobusem 130, by na Warneńskiej, ze świetnym wyczuciem, zgrać z linią 210.

Osowa – piękne pejzaże i rześkie powietrze

Jechaliśmy przez leśną część ul. Słowackiego, obok Lotniska, przez Klukowo, coraz bardziej oddalając od serca miasta. Wysiedliśmy na końcowym przystanku, tuż obok Dworca w Osowej. Tutaj czekał nas drugi dłuższy spacer tego dnia. Przeszliśmy tunelem do ul. Letniskowej, mając po prawej torowisko, zaś po lewej stronie zabudowę mieszkalną. Gdy ta się „urwała”, skręciliśmy w lewo, schodząc do jeziora.

W tym miejscu jeszcze mnie nie było. Weszliśmy na stabilny pomost i napawaliśmy rześkością powietrza! Ach, co to za widok i uczucie.

Wróciliśmy na górę, idąc na północ w okolice Stanicy Polskiego Związku Wędkarskiego. Tutaj zrobiłem w moim odczuciu najlepsze zdjęcie tego dnia. Po chwili spaceru, pożegnaliśmy się z jeziorem i pięknym pejzażem, udając na przystanek przy ul. Biwakowej.

Dalej podróżowaliśmy linią 210, by przy Rondzie De La Salle, przesiąść się w 227. Dojechawszy na Chełm, podziękowaliśmy sobie za wspólne osiem godzin zwiedzania Gdańska i żywych rozmów na przeróżne tematy 🙂

Kilka (ważnych) słów na koniec

Kochani, to nie była zwykła „miejska podróż”, lecz dała mi wyjść z pewnego schematu, który sobie narzuciłem. Tego dnia rano byliśmy na Żuławach, po południu na Pobrzeżu Kaszubskim, a między tym zobaczyliśmy wiele pięknych widoków. I tych mniej zaurbanizowanych, oraz tych bardziej miejskich.

Istotą tej wyprawy była wymiana myśli dwóch „miejskich świrów” z Gdańskiem w tle. Takie budowanie relacji, to coś najwspanialszego.

Dziękuję za obecność. Przyjaciele, potraktujcie ten wpis jak zachętę do zgłębiania miasta z Waszymi kompanami, lub jeśli takowych nie macie, zgłoście się do mnie. Chętnie poznam kogoś z Was 🙂

Możecie pisać tutaj -> 7zdjecgdanska@gmail.com

Tradycyjnie, proszę o polubienie mojej strony 7 zdjęć z Gdańska (klik), gdyż dzięki temu nie przegapicie nowych postów. Mile widziane komentarze oraz udostępnienia.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa