Krótka trasa, wiele ciekawego!

K
Cześć Przyjaciele!

Pierwszy “majówkowy” dzień zaowocował wspólną z Łukaszem ze strony Fotografia – Łukasz Herholz miejską podróżą. Pojechaliśmy na Lipce, i stamtąd, morenowymi wzgórzami, spacerowaliśmy na północ. Nie raz i nie dwa zaskoczeni urodą widoków, wąwozów, oraz zapachem kwiatów i zieleni, zatrzymywaliśmy się na kilka dłuższych chwil.

Tym samym zachęcam Ciebie do wspólnej wirtualnej podróży po Gdańsku. Jeśli lubisz sielskie widoki, zaskakujące miejsca i ciekawe odkrycia krajobrazowe – ten post jest dla Ciebie.

Dzisiaj trzecia i ostatnia część spaceru. Pierwszą macie TUTAJ, a drugą TUTAJ.

No dobrze, chodźmy odkryć trochę Gdańska!

Na tym skończyliśmy…

…przechodząc obok wciąż remontowanego zbiornika wodnego “Stara Orunia” oraz Doliny Potoku Oruńskiego, dotarliśmy do Parku Oruńskiego. Park po remoncie wygląda o niebo lepiej, co pokazałem na zdjęciach na stronie na facebook’u – o, TUTAJ. Weszliśmy na Glinianą Górę i tym samym ul. Platynową na Oruni Górnej, skąd roztaczają się ciekawe, szerokie Oruńskie krajobrazy. Naszym kolejnym “łupem” było Wzgórze Ptaszników, które staraliśmy się dobrze zgłębić. Widoki na okoliczne wysokościowce, Chełm w tle oraz część Śródmieścia, mogą się podobać…

A więc idziemy dalej! Odpoczynek z widokami

W ten sposób doszliśmy do ul. Małomiejskiej, po czym skręciliśmy w Zamiejską i postanowiliśmy ponownie odpocząć. Uznałem, że dobrym do tego miejscem będzie górka obok Cmentarza Św. Ignacego, z której notabene rozpościera się zacny krajobraz.

Nieme miejsce, a wiele mówi

Kiedy już się nasiedzieliśmy, wróciliśmy do ul. Zamiejskiej, aby później dojść do Szańca Jezuickiego. Schodząc z Góry Jezuickiej, trafiliśmy na ul. Cienistą, skąd sprytnym przejściem dostaliśmy się przed bramę Cmentarza Żydowskiego przy końcu ul. Bitwy pod Lenino. Cmentarze, szczególnie takie nieme, robią wrażenie i skłaniają do refleksji.

Szaniec Jezuicki
Cmentarz Żydowski na Chełmie
Widok Gdańska z Biskupiej Góry

Przeszliśmy do ul. Cmentarnej i dalej lasem za ul. Stoczniowców, spacerowaliśmy w stronę Biskupiej Góry. Uwieczniliśmy kilka zacnych widoków na Śródmieście z okolicy dawnych koszar, po czym dotarliśmy na górkę nad Al. Armii Krajowej, z widokiem na Forum Gdańsk. Ciężko patrzeć, jak zaprzepaszczono szansę na fajny fragment miasta. Więcej na temat tej inwestycji napisałem TUTAJ.

“Forty” oraz Wronia Góra

Następnym ważnym punktem był Fort Góry Gradowej, gdzie przeszliśmy wzdłuż fosy i ul. Dąbrowskiego. Za Cmentarzem Garnizonowym i ul. Giełguda, kierowaliśmy się lasem w stronę Wroniej Góry. Widoki z tego miejsca były jednocześnie ostatnimi, jakie uwieczniłem w czasie tego spaceru. Zeszliśmy do Wielkiej Alei i tramwajem udaliśmy do domów.

Podsumowanie miejskiej podróży wzgórzami morenowymi z Lipiec na Aniołki

To był długi, piękny, ale i męczący spacer. Niemal 14 km nie oddaje licznych podejść i zejść z górek, przedzierania się przez zieleń i rodzaju podłoża. Lecz co najważniejsze, tego dnia odkryliśmy wiele pięknych miejsc i widoków oraz zacieśniliśmy znajomość, a o to przecież w gruncie rzeczy chodzi!

Przebyłeś ze mną w częściach wirtualny spacer z Lipiec na Aniołki wzgórzami morenowymi. Liczę, że teraz, mając w głowie nowe miejsca i widoki, ruszysz przed siebie, odkrywając swoje krajobrazy, jednocześnie zmieniając perspektywę patrzenia na Gdańsk.

Pamiętaj, że przygoda nie musi być powiązana z dalekimi wyjazdami. Przygoda czeka tuż obok, w miejscu po którym najmniej się tego spodziewasz.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Tutaj masz moją stronę na FACEBOOK’u – 7 zdjęć z Gdańska (klik). Jeśli jeszcze tego nie robisz, kliknij w link i polub stronę. Wstawiam tam zdjęcia znanych i mniej znanych miejsc, informuje o każdym nowym wpisie, jest miło i ciekawie 🙂

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa