Zakoniczyn – pomysł na spacer mało oczywistym szlakiem (projekt dzielnicowy)

Z

Cześć Przyjaciele!

“Projekt dzielnicowy” – tak nazwałem cykl wpisów, w których pragnę przybliżyć 7 ciekawych miejsc i 7 punktów widokowych różnych Gdańskich dzielnic. Dodatkowo opracowałem trasy spacerowe, spajające najciekawsze miejsca, abyście mogli na własną rękę wszystko obejrzeć.

Dla porządku: w “projekcie dzielnicowym”, każdej kolejnej dzielnicy, poświęcę, jak wspomniałem wyżej, trzy wpisy. Będę je publikował przez 3 tygodnie.

(Przy mniej zasobnych w ciekawe miejsca dzielnicach, będę je łączył lub pomijał naturalne punkty widokowe, których np. w Nowym Porcie nie ma.)

Pokazałem Wam już Wrzeszcz, Brętowo, Stare Szkoty, Aniołki, Siedlce, Piecki-Migowo, Nowy Port, Wyspę Sobieszewską, Oliwę, Zabornię, Orunię, Brzeźno, Ujeścisko, Górki Zachodnie, Przymorze, Stogi, Św. Wojciech i Lipce, Jasień, Młyniska i Letnicę, Chełm i Wzgórze Mickiewicza, Łostowice, Osową, Kokoszki, Przeróbkę, Wisłoujście, Olszynkę, Rudniki i Matarnię. Na górze witryny, znajdziecie zakładkę „PROJEKT DZIELNICOWY”, gdzie zastaniecie wszystkie wpisy tego właśnie projektu.

Trzydziestą dzielnicą jest Zakoniczyn!

W niniejszym wpisie, zaprezentuje Wam trasę spacerową prowadzącą przez Zakoniczyn. Klimat i charakterystyka całego spaceru/przejazdu rowerem spodoba się każdemu, kto lubi ODKRYWAĆ miejsca nieoczywiste, kocha naturę, wodę i tajemnicze miejsca. Trasę zbudowałem na bazie miejsc z TEGO wpisu.

Dodatkowo, trzymajcie mapkę z przebiegiem trasy po Zakoniczynie:

Start spaceru przy zbiorniku „Wieżycka”

Wędrówkę po Zakoniczynie proponuję zacząć od zbiornika retencyjnego „Wieżycka”. Bardzo blisko znajduje się przystanek autobusowy (m.in. linie 155, 295), więc bez problemu dotrzecie. Zaczynamy od najmniejszego zbiornika w okolicy, który może stanowić ciekawy wstęp do kolejnych, dużo większych. Wchodzimy na betonowy pomost, rozglądamy się i śmigamy dalej.

Największy w Gdańsku

Ulicą Bergiela docieramy do zbiornika „Świętokrzyska II” będącego największym takim zbiornikiem w Gdańsku. Ponad 7 ha powierzchni to mniej więcej tyle co jezioro Borowe (znane jako Pusty Staw) na Stogach. Spacerując ścieżką po wschodniej stronie stawu mamy przed sobą naturalny krajobraz pełen wody i zieleni. Zauważamy również, że masa ludzi wybiera to miejsce na spacer – zbiorniki retencyjne stanowią główne miejsce rekreacji mieszkańców.

Wzdłuż Potoku Oruńskiego i nad kolejnym zbiornikiem

Dalsza trasa wiedzie wzdłuż Potoku Oruńskiego do zbiornika retencyjnego „Świętokrzyska I”. Ścieżka między jednym a drugim stawem jest miłym i pełnym spokoju miejscem. Spacer uprzyjemnia płynący równolegle do alejki potok, zaś drzewa i górki stanowią naturalny ekran akustyczny.

Kolejny wielki zbiornik może posłużyć za miejsce odpoczynku i pałaszowania prowiantu, który wzięliście ze sobą. Zostawiając zbiornik „Świętokrzyska I” za plecami, odbijamy w asfaltową alejkę prowadzącą w stronę krańcówki tramwajowej „Lawendowe Wzgórze”.

Dziki, ukryty staw

Tutaj ciężko jest mi Was poprowadzić, bowiem teren na wschód od owej alejki jest dość „dziki”, jednakże na mapie mniej więcej widzicie, iż następnym przystankiem jest ukryty w zieleni naturalny stawek. Miejsce raczej odosobnione i bardzo interesujące dla każdego, kto lubi szukać i błądzić w mało znanych ścieżkach.

Dwór Zakoniczyn

Po znalezieniu owego stawu, udajemy się na południe w stronę ulicy Porębskiego, bowiem tam znajdziemy asfaltową ścieżkę wiodącą w stronę Ujeściska. Po prawej stronie należy wypatrywać Dworu Zakoniczyn, który wraz z otaczającym go parkiem jest enklawą dawnej historii pośród współczesnych zabudowań. Mam nadzieję, że dwór zostanie wyremontowany, a teren wokół będzie dostępny dla postronnych.

Punkt widokowy na styku trzech dzielnic

Idziemy dalej na wschód asfaltową alejką z ławeczkami, dochodząc do ul. Człuchowskiej. Zobaczycie tam górkę, na którą warto wejść, celem odkrycia super widoku na okolicę. Wejście nie jest specjalnie przygotowane, więc nie ma tam ładnych i szerokich alejek, a raczej wydeptane ścieżki. Wówczas schodzimy z powrotem w dół i ulicą Człuchowską oraz Unruga docieramy w miejsce, gdzie zaczęliśmy spacer po Zakoniczynie.

Małe podsumowanie trasy

Spacer nie jest długi – to 5 km – jednocześnie warto pamiętać, że nie wszędzie mamy ładne alejki, gdyż bywają też dzikie wydeptane ścieżki. W moim przekonaniu warto poznać tę część miasta. Kojarzymy ją głównie z masą podobnych do siebie bloków i budową nowych osiedli. Jednakże jest tutaj wiele ciekawych miejsc, które poznacie na takim spacerze.


Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję za wizytę na blogu i lekturę nowego wpisu. Mam nadzieję, że znajdzie się tutaj choćby jedna osoba, która przejdzie taką trasę. Nietypowe widoczki, inne spojrzenie na miasto, ale również interesujące i ładne miejsca na Was czekają.

Dołącz do społeczności bloga na FACEBOOK’u, klikając TUTAJ i na Instagrama, klikając TUTAJ i bądź na bieżąco.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Ostatnie wpisy

Archiwa