Cześć Przyjaciele!
Zapraszam na przegląd siedmiu zdjęć z Gdańska! To 7 pięknych miejsc lub widoków, 7 przemyśleń, 7 ciekawostek.
To 7 razy Gdańsk!
“Miejskie inspiracje”, zwane wcześniej “przemyślenia i refleksje”, są najdłuższą serią na moim blogu. Właśnie od tego się zaczęło – od pokazywania różnych ciekawych, ładnych i interesujących miejsc w Gdańsku.
Poniżej kilka innych postów z tej serii:
- Mój czerwiec w Gdańsku – 7 znanych/nieznanych miejsc, które warto zobaczyć – miejskie inspiracje #97
- Gdzie spacerować w Gdańsku? Masa możliwości – miejskie inspiracje #109
- Miejskie inspiracje #58 – bo Gdańsk to fajne miasto
- Miejskie inspiracje #74 – Oglądając miasto na NOWO
- Siedem aktywności, pozwalających poznać niecodzienny Gdańsk. Miejskie inspiracje #62
W niniejszej, STO DWUDZIESTEJ SZÓSTEJ odsłonie “Miejskich inspiracji” dzielę się z Wami zdjęciami, które oddają urok Gdańska. Spacerując po Gdańsku trafiamy na różnorakie tło – czasami wypełnione średniowiecznymi cegłami, innym razem piaskiem na plaży, dalej zaś zielenią drzew. Tło codzienności niejako kształtuje naszą opinię o mieście. Warto o tym pamiętać.
Zapraszam serdecznie do lektury!
1. Patrząc na siedemset lat historii
Mury obronne Głównego Miasta zaczęto budować w 1343 roku od Baszty Narożnej. To niemal 700 lat historii, którą nadal widać w przestrzeni miasta. Przechodzimy obok, siadamy naprzeciw, spoglądamy, ale czy zdajemy sobie sprawę z czasu, jaki upłynął, a który przeżyły mury obronne? Siadając na ławce na Skwerze księdza infułata Bogdanowicza, patrzysz na siedemset lat historii.

2. Czym jest piękno?
No właśnie, czym jest piękno? Czy da się wyjaśnić, dlaczego dane miejsce jest piękne? W mojej ocenie piękno to kształty, symetria, proporcje. Coś, co w detalu prezentuje się doskonale, ale i w szerszym ujęciu. Na przykładzie ulicy Mariackiej doskonale to widać. Ogólne wrażenie jest fenomenalne, jednocześnie każdy jeden mały element ROBI ROBOTĘ.

3. Droga “do Gdańska”
Gdańszczanin mieszkający na Chełmie, kiedy idzie do centrum, powie: “Idę do Gdańska”. Podobnie jest z mieszkańcami innych dzielnic. Moja droga “do Gdańska” wiedzie najczęściej przez Biskupią Górkę. Uwielbiam przenikanie się różnorodnych przestrzeni miejskich. Ulica Biskupia to nieco zamknięty (choć zapraszający) świat, w tle zaś widać wspaniały hełm Ratusza Głównego Miasta, czuwający ponad ulicą Długą i Długim Targiem.

4. Wieczór na plaży – czy może być coś lepszego?
Gdańsk to miasto wielu możliwości. Letni wieczór można spędzić spacerując po Głównym Mieście, korzystając z zieleni Bastionu Żubr, szwendając się po wzgórzach Oliwy, szukając najładniejszej willi we Wrzeszczu, siedząc na Ołowiance lub właśnie idąc w stronę zachodzącego słońca. Możesz być w zabytkowym centrum miasta, podziwiać zabytki i kołyszące na Motławie jachty, a niecałą godzinę później wędrować brzegiem morza.

5. Miasto z cegły
Spacerując po Gdańsku, szczególnie po Starym Mieście i Głównym Mieście, tłem wszelakich kadrów jest cegła. Ostatnio zdałem sobie sprawę, jak dużo w Gdańsku mamy cegły! Dla miast północnej Polski, Niemiec oraz generalnie Litwy lub Łotwy to normalne, niemniej robiące wrażenie. Wielokrotnie jestem w stanie zatrzymać w kadrze niemal tylko ceglane gmachy mające po kilkaset lat. Czyż takie tło nie jest piękne?

6. Wchodząc na plażę
Od lat jednym ze skojarzeń związanych z Gdańskiem są wejścia na plaże. W Gdańsku znajduje się ponad 20 km plaż i na tej długości niemal 80 wejść. Jak sięgam pamięcią, praktycznie każde daje to niezwykłe poczucie wkraczania do innego świata. Plaże w Gdańsku są bowiem oddzielone od reszty miasta wydmami, pasem zieleni, parkami, lasami. Aby dotrzeć na plaże, swoje należy przejść, ale za to uczucie jest niesamowite.

7. Miasto wielowymiarowe
Zwiedzający Gdańsk mogą (nieświadomie) zamknąć miasto w słowach – stary, gotycki, ceglany, klimatyczny. Tymczasem Gdańsk to BARDZO wielowymiarowe miasto. Ponad Historycznym Śródmieściem co i rusz fruwają samoloty, z wieży Bazyliki Mariackiej widać stocznie i port, a tam potężne kontenerowce, nieco dalej tętnią życiem Gdańskie dzielnice, gdzie indziej mieszkają mniej majętni, dla których okolica jest całym światem. Turystyczna wizyta ogranicza się do wycinka, fragmentu miejsca, które jest czymś znacznie większym.

Kilka (ważnych) słów na koniec
Dziękuję za wizytę na blogu i lekturę nowego wpisu. Jeśli po lekturze artykułu lub obejrzeniu zdjęć stwierdziłeś, że Gdańsk jest ciekawy/ładny/interesujący, to bardzo się cieszę. Pragnę, abyśmy doceniali nasze otoczenie. Wdzięczność to klucz do szczęścia.
A tutaj możecie dobrowolnie wesprzeć mą działalność, stawiając mi kawkę ☕ Dziękuję!