Najciekawsze miejsca w Gdańsku, jakie odkryłem w 2017 roku.

N

Cześć Przyjaciele!

Z końcem listopada, postanowiłem zebrać w jedno miejsce wszystkie miejsca/widoki, jakie odkryłem w tym roku w Gdańsku.

Wybrałem siedem moim zdaniem najciekawszych. Są niżej, więc nie krępujcie się i zaglądajcie!

1. Zacznę od tego, że w tym roku odwiedziłem kilka bloków, do których od dawna miałem zamiar zawitać. Mógłbym więc wypisać jedynie widoki z klatek schodowych, gdyż wszystkie serio są świetne, ale ograniczę się do jednego miejsca. Blok przy ul. Szopy ma klatkę schodową wychodzącą w stronę Szafarni, płn. cypla Wyspy Spichrzów czy Głównego Miasta. Jakie to są widoki… coś wspaniałego. Gdyby stał w tym miejscu hotel, ludzie płaciliby słone pieniądze, aby móc przez kilka dni oglądać Gdańsk z tej perspektywy. Tymczasem mamy go za darmo. Niektórzy na co dzień.

2. Zostajemy przy punktach widokowych. W maju tego roku wraz z kumplem, wybraliśmy się do Wrzeszcza do byłej siedziby TVP Gdańsk. Z wieży budynku, który jak się okazało jest całkiem popularny, rozciąga się świetny, miejski krajobraz Gdańska. Pierwszy raz poczułem moc tego miasta pod kątem wielkomiejskości. Miejsce godne polecenia. Więcej napisałem w tym artykule – Co za widok! Genialny punkt widokowy we Wrzeszczu.

Zdjęcie zrobione dzięki uprzejmości kolegi, który pozwolił skorzystać z Jego sprzętu fotograficznego.

3. Trzecim miejscem, a w zasadzie widokiem jaki to miejsce oferuje, jest ulica Poli Gojawiczyńskiej. Odkryłem to miejsce wraz z koleżanką, której krajobraz również przypadł do gustu. Szczerze? To chyba najlepszy naturalny punkt widokowy do oglądania Suchanina. Widać jak na dłoni położenie dzielnicy, warstwy zabudowy. Relacje z „miejskiej podróży” w czasie której odkryliśmy to miejsce, wkrótce opublikuje.

4. Było widokowo, więc zmieniamy klimat. W październiku, pierwszy raz w Gdańsku, miał miejsce festiwal Open House Gdańsk. Razem z kolegą weszliśmy do kilku miejsc, których wcześniej nie mieliśmy okazji zwiedzić, ale jedno szczególnie wgniotło mnie w ziemie. To wnętrze Dyrekcji Kolei. NIESAMOWITY klimat, od wejścia przez obrotowe drzwi, poprzez hall, aż po klatkę schodową i punkt widokowy. Więcej o tym miejscu i całym wydarzeniu napisałem w tym artykule – Open House Gdańsk – nowe Gdańskie bodźce.

5. Trzymając się budynków, następnym miejscem, które odkryłem w tym roku, był teren ZNTK na Przeróbce. Oczywiście to nie było tak, że nie miałem o tym pojęcia i przypadkiem trafiłem. Owszem, znałem to miejsce ze zdjęć i map, lecz tym razem postanowiłem zobaczyć to wszystko na żywo. Nie spodziewałem się takiego rozmachu i ciekawej architektury. Relacje z „miejskiej podróży”, w czasie której oglądałem to miejsce, opublikuje za tydzień.

6. Nigdy nie skojarzyłbym Olszynki z widokami. Nisko położony obszar, raczej brak wyższych budynków czy innych punktów widokowych. Nigdy przed „miejską podróżą”, w czasie której trafiłem na kładkę nad torami kolejowymi, łączącą dwie części ul. Modrej. Widok zabudowy przy ul. Modrej z wieżą Bazyliki Mariackiej w tle bardzo mi się spodobał. Relacje z „miejskiej podróży”, w czasie której oglądałem widoki z kładki, opublikuje wkrótce.

7. Siódmym i ostatnim miejscem, którym się z Wami dzielę, jest widok z okolicy ul. Królewskie Wzgórze. To miejsce wypatrzyłem już przed dwoma laty, spacerując zimą ul. Św. Huberta. Tego roku jedną z wypraw poprowadziłem właśnie ulicą Królewskie Wzgórze i powiem szczerze, to jeden z ciekawszych krajobrazów miasta widzianych z naturalnych punktów widokowych. Relacje z „miejskiej podróży”, w czasie której oglądałem ów pejzaż, opublikuje wkrótce.

 

Kilka (ważnych) słów na koniec

Podobny wpis popełniłem rok temu, jeśli nie mieliście okazji, zaglądajcie.

Dziękuję Wam za obecność. Liczę, że choć trochę Was zainspirowałem i obudziłem miejską ciekawość.

A, coś jeszcze! Zdradzę mały sekret. W mijającym roku odkryłem na tyle wiele ciekawych miejsc, że za dwa tygodnie opublikuje kolejne siedem. Jednak aby to się stało, niech ten wpis ma chociaż 1000 wyświetleń, więc dzielcie się nim ze znajomymi 🙂

Zachęcam również do polubienia mojej strony na facebook’u oraz dalszego śledzenia bloga. Nowe wpisy w każdy czwartek i niedzielę.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć! 

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa