Gdańsk poza utartym szlakiem i nocleg z widokiem na Motławę – miejskie inspiracje #94

G

Cześć Przyjaciele!

Zapraszam na przegląd siedmiu zdjęć z Gdańska! To 7 pięknych miejsc lub widoków, 7 przemyśleń, 7 ciekawostek.

To 7 razy Gdańsk!

“Miejskie inspiracje”, zwane wcześniej “przemyślenia i refleksje”, są najdłuższą serią na moim blogu. Właśnie od tego się zaczęło – od pokazywania różnych ciekawych, ładnych i interesujących miejsc w Gdańsku.

Poniżej kilka innych postów z tej serii:

W niniejszej, dziewięćdziesiątej czwartej odsłonie “Miejskich inspiracji” dzielę się z Wami Drodzy Czytelnicy siedmioma zdjęciami Gdańska, które zrobiłem w marcu. Starałem się wybrać najpiękniejsza ujęcia i miejsca, które odwiedziłem.


1. Gdańsk jak na tacy

Jeśli mam wybrać siedem najlepszych zdjęć i miejsc w Gdańsku, jakie odwiedziłem w minionym już miesiącu marcu, zacznę od tej fotografii. Oto widok z bloku przy ulicy Kamieńskiego 5 na Suchaninie. Robi wrażenie, prawda? Na mnie również zrobił. Gdańsk ma niesamowite położenie na morenowych wzgórzach i jeśli do tego wejdzie się do bloku, można zobaczyć bardzo wiele. Śródmieście miasta jak na tacy.

Jeśli lubicie takie mało znane widoki z bloków, zajrzyjcie TUTAJ.

2. Słoneczny dzień na plaży w Brzeźnie

Plaża w Brzeźnie, choć znana i odwiedzania przez wiele osób, jest piękna i urocza. W marcu miałem okazje wybrać się w to miejsce na spacer z Narzeczoną i bratem. Móc dzielić się cudnymi miejscami z bliskimi to prawdziwie szczęście.

3. Nocleg z widokiem na Motławę

Jak to jest nocować w hotelu w widokiem na Motławę? Przekonałem się właśnie w marcu. Jakże cudnie było wyjrzeć przez okno i zobaczyć tak znany krajobraz mego miasta. Widok, po który przychodzę tutaj wiele razy, tym razem miałem na wyciągnięcie ręki. Cudowne uczucie!

4. Nabrzeże Zbożowe w Nowym Porcie

Gdańsk można nazwać miastem nabrzeży. Pewnie inne nadmorskie, portowe miasta również, ale ja piszę o Gdańsku 😉 Są nabrzeża znane, którymi spacerują turyści. Są i takie, które na spacer wybierają mieszkańcy danej dzielnicy. W Warszawie, Poznaniu lub Kielcach nikomu nie śni się iść na spacer z pieskiem nad rzekę, którą przepływają kolosalne statki, przy nabrzeżach składowane są wszelakie towary, a żurawie stoją gęsto jak drzewa w lesie.

A w Gdańsku tak jest. A dokładniej w Nowym Porcie.

Jeśli lubicie nabrzeża, napisałem więcej o nabrzeżach i bulwarach w Gdańsku TUTAJ.

5. Gdańsk poza turystycznym szlakiem, poza jakimkolwiek szlakiem…

Każde miasto ma swoje turystyczne szlaki. Czasami chcemy być oryginalni i zbaczamy z nich. Wówczas chodzimy „poza utartym szlakiem”. Z czasem i te szlaki stają się utarte. Wówczas pozostaje nam poszukać takich, które w ogóle ciężko nazwać szlakiem.

Trochę tak mam z północnym brzegiem Martwej Wisły między Stogami a Górkami Zachodnimi. Zupełnie inny świat. Taki, jaki lubię.

Więcej o tym miejscu już w czwartek.

6. Dziki Gdańsk – natura w mieście

Tereny od Stogów, przez Górki Zachodnie, na Świbnie kończąc, obfitują w cudne naturalne krajobrazy. Pejzaże łagodne, pełne wody, trzciny, iglastych drzew i piasku. Stojąc na Źródlanej Górze zrobiłem zdjęcie Wyspy Sobieszewskiej. Między nimi Wisła Śmiała. Czy może być coś lepszego niż taka natura w mieście?

7. Lekcja geografii na ulicach Gdańska

Ulice nazywają się tak a nie inaczej z wielu względów. Czasami owych powodów nie znamy lub nie rozumiemy, ale są przypadki, gdy przychodzi to nam z łatwością. Nazwy ulic związane z lokalizacją są ciekawe i zwykle trafne. Na pograniczu Siedlec i Suchanina mamy ulicę Skarpową oraz Nad Jarem. Spacerując owymi drogami bądź oglądając tutaj na zdjęciu widać, że nie zostały nazwane w ten sposób przez przypadek.


Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję za wizytę na blogu, obejrzenie zdjęć i lekturę opisów. Mam nadzieję, że zdjęcia się Wam spodobały, a przemyślenia dały… do myślenia 😉

Jak zawsze zachęcam do lajkowania strony na Facebook’u oraz obserwowania profilu na Instagramie.

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Ostatnie wpisy

Archiwa