Pierwszy dzień świąt (tekst pisałem w grudniu), godzina 20:20, wychodzę z domu. Szybkim krokiem kieruje się na Główne Miasto, na msze w Kościele Św. Mikołaja, odbywającą się o 21:00. Zwyczajowo przekroczyłem próg świątyni kilkanaście minut wcześniej, zająłem miejsce, pomodliłem i wczułem w klimat. Kiedy tak siedziałem zadałem sobie pytanie – czym jest dla mnie kościół ? No właśnie...








