Jak widziałem Gdańsk w 2020 roku? Przegląd miejsc i zdjęć (67 fotografii miasta)

J

Cześć Przyjaciele!

Rok 2020 dobiegł końca. Postanowiłem, że podobnie jak rok temu, na podstawie zdjęć, opisów i tego co pamiętam, miesiąc po miesiącu, opiszę jaki był miniony rok w kontekście mojego kontaktu z Gdańskiem.

Przy okazji jest to przegląd wielu zdjęć przepięknych Gdańskich miejsc. Liczę, że dzięki temu zobaczycie, iż nasze miasto jest po prostu pełne różnorodnych, wspaniałych widoków, jak i czarujących miejsc.

Warto z nich korzystać i oglądać.

Zapraszam do lektury!

Styczeń

Rok 2020, zacząłem od spacerów w okolicy swojego miejsca zamieszkania. Wędrowałem np. po Siedlcach i Suchaninie, gdzie złapałem w kadrze scenkę z życia miasta, czyli boisko przy LO VIII, obczaiłem wyremontowane wcześniej najdłuższe schody w Gdańsku oraz ciekawe widoki z góry. Następnie wybrałem się na wieczorny spacer po Głównym Mieście, gdzie wykonałem trochę nocnych zdjęć. Refleksje mam taką, iż zdecydowanie robię ich zbyt mało, ale spokojnie, nadrobię. 😉 Kontynuując spacery po mojej okolicy, ruszyłem w słoneczny dzień na punkt widokowy, ogarnięty w ramach projektu “spojrzenie na Gdańsk” obok Lunety Cafarellego, dodatkowo tego samego dnia zdobyłem pierwszy tego roku blok przy ul. Spadzistej 2 oraz wszedłem na dach Forum Gdańsk, skąd wykonałem lubiane przeze mnie zdjęcia. W styczniu zrobiłem 171 zdjęć.

Luty

Luty był bardzo udanym miesiącem. Zacząłem od wizyty w Nowym Porcie, skąd wróciłem z wieloma zdjęciami i kilkoma takimi, które w bardzo ciekawy sposób ukazują tę dzielnicę. Nie mogło zabraknąć wizyty na Głównym Mieście, gdzie fotografowałem m.in. ul. Długą i Mariacką. Dla równowagi, by odpocząć od typowo miejskich miejsc, udałem się na Górki Wschodnie. Długi spacer, zaowocował wieloma zdjęciami i spokojem w głowie. Miesiąc zakończyłem spacerem nad Motławą, aż do Stoczni Cesarskiej, gdzie uwieczniłem mechaniczne postaci wychodzące z wody. W lutym zrobiłem 403 zdjęcia.

Marzec

W marcu pojawił się w Polsce koronawirus i może się wydawać, że odwiedziłem niewiele miejsc… nic bardziej mylnego! Otóż starałem się jeszcze bardziej, by nie stracić kontaktu z miastem. Pojechałem na samym początku na mgliste tego dnia Westerplatte, zrobiłem również trochę nocnych zdjęć z Góry Gradowej. Odwiedziłem Oliwę, gdzie pokręciłem się w okolicy dworca kolejowego i przez Przymorze doszedłem na plażę w Jelitkowie.

Wraz z bratem, ruszyliśmy rowerami nad dawną fosę Dolnego Miasta, samo Dolne Miasto i sprawdziliśmy jak wygląda nowe nabrzeże przy ul. Sienna Grobla. W marcu przespacerowałem się i cykałem zdjęcia na Chełmie (tutaj mieszkam, ale jakoś zazwyczaj zdjęć nie robię), zrobiłem również dwa razy spacer z pracy (Bysewo) do domu (Chełm). Jednego razu była to “miejska podróż” (do obczajenia TUTAJ i TUTAJ), kiedy odkryłem fajne widoczki na Morenie, drugiego razu przy pięknej pogodzie zrobiłem ujęcia do wpisu (który dopiero się ukaże) z krajobrazami przy ulicy Myśliwskiej.

Razem z bratem zrobiliśmy sobie bardzo widokową i piękną trasę rowerami na Kanałem Raduni w kierunku Lipiec, dalej przez Oruńskie pola do domu. Ostatnim miejscem, jakie odwiedziłem tego miesiąca był Św. Wojciech, gdzie mam pewne miejsce, w którym jest bardzo mało ludzi, co było wówczas ważne (w sumie wciąż jest). W marcu zrobiłem 556 zdjęć.

Kwiecień

W kwietniu ponownie korzystałem z dobrej pogody i miejsc, które można napotkać po drodze z pracy. Zjechałem chociażby nad Jezioro Jasień, gdzie zrobiłem udane zdjęcia, śmigałem przez Suchanino, byłem w Matemblewie, starałem zrobić najlepsze zdjęcia ze stacji PKM “Brętowo” oraz uchwycić piękno kamienic przy ul. De Guella we Wrzeszczu. Wybrałem się na nastrojowy zachód słońca nad Motławę na Olszynce, robiłem zdjęcia do TEGO artykuły o budynkach przekreślonych przez powojenną urbanistykę, ale zajechałem również do Wrzeszcza (okolice ul. Klonowicza oraz Kochanowskiego), cyknąłem fotkę naszemu pięknemu stadionowi i wylądowałem na słonecznej, wspaniałej plaży w Brzeźnie.

Kwiecień zdecydowanie zapamiętam dzięki wybraniu się na wschód słońca na Stogach! Moim zdaniem najlepsze fotograficzne łowy! Efekty do zobaczenia TUTAJ. Jednakże wracając z owego wschodu słońca, byłem na wyremontowanym Nabrzeżu Retmanów, robiłem zdjęcia do wpisu (dopiero się ukaże) o najbardziej zaskakujących widokach na Głównym Mieście oraz wszedłem na Winną Górę.

Pojechaliśmy rowerami z bratem na Westerplatte, tym razem mając już lepszą pogodę, aniżeli w marcu. W kwietniu odbyłem drugą “miejską podróż” i ponownie była to trasa z pracy do domu. Jednak tym razem jechałem rowerem i penetrowałem Smęgorzyno, Kiełpino Górne oraz po części nową trasę pieszo-rowerową łączącą Zakoniczyn z nową linią tramwajową. Możecie ją sobie zobaczyć TUTAJ i TUTAJ. W kwietniu zrobiłem 418 zdjęć.

Maj

Maj był kolejnym świetnym miesiącem spędzonym w różnych Gdańskich destynacjach. Otóż, zacząłem od przejażdżki rowerem z bratem w miejsce, którego dawno nie widziałem – VII Dwór i widok ze wzgórza “Lagry”, innym razem udaliśmy się spacerkiem przez Park Poforteczny na Aniołki, gdzie głównym celem była Wronia Góra oraz odnalezienie widoków z osiedla “Wzgórze Focha”.

Maj był zdecydowanie miesiącem “miejskich podróży”, z których każda jest już na blogu. Na początku, wędrowałem z Nowego Portu na Zaspę, podziwiając po drodze najróżniejsze krajobrazy i miejscówki!, co możecie zobaczyć TUTAJ i TUTAJ. Następnie, udałem się na spacer z Jelitkowa na Zaspę, po drodze skupiając się na Żabiance oraz Przymorzu. Również polecam! Do zobaczenia TUTAJ i TUTAJ. Zrobiliśmy wraz z Martą (Palcem po mapie, stopą po ziemi) wyprawę do Osowej, gdzie oglądałem chyba najpiękniejszy krajobraz za obwodnicą w Gdańsku – widok ze Studenckiej Góry na Jezioro Wysockie! Cała wyprawa do zobaczenia TUTAJ. Na koniec zaś, pojechałem do Łukasza i odkrywaliśmy Stogi. To była wspaniała przygoda szukać śladów przeszłości pośród bloków i zanurzyć się w zieleni, której na Stogach mnóstwo! Ten spacer do zobaczenia TUTAJ.

Poza tym, w maju miałem możliwość być z bratem na Żurawiu M3 i podziwiać stocznię z wysokości około 40 metrów (widoki kapitalne! zobaczcie TUTAJ), byliśmy również na Kozaczej Górze i zielonych górkach nad ul. Człuchowską. Piękny czas! W maju zrobiłem 554 zdjęcia.

Czerwiec

W czerwcu działo się mniej, aniżeli w poprzednich miesiącach, ale było coś mega konkretnego! Zaczęliśmy wraz z Martą wędrówkę wzdłuż Gdańskich plaż. Wschód słońca na plaży na wysokości Świbna? To było coś! Masa, masa, masa pięknych kadrów i tona kojących widoków. Cała wyprawa do zobaczenia TUTAJ, polecam! Poza plażami, byłem przy Kościele Św. Trójcy, nad dawną fosą oraz przy Siennej Grobli. Ponadto, odwiedziłem wspaniałą i żywą ul. Wajdeloty, jak i odbyłem spacerek po widoki na Siedlcach. W czerwcu zrobiłem 263 zdjęcia.

Lipiec

Lipiec był pięknym, gorącym i kolorowym miesiącem. Swoje wędrówki po Gdańsku, zacząłem od Targu Maślanego i odremontowanych dwóch XIX-wiecznych gmachów, do tego byłem na Głównym Mieście i zrobiłem fotkę słynnego “skweru” przy Rajskiej co to jest chodnikiem (żeby nie było, propsuje te inwestycję). Odbyłem siódmą i niestety ostatnią “miejską podróż”, a był to wyjazd rowerem w okolice Portu Północnego. Co z tego wyszło? Zobaczycie już w styczniu.

Zrobiłem kilka, myślę ciekawych zdjęć ul. Długiej, a po tym miałem gościa specjalnego, moją dziewczynę <3 Starałem się pokazać Gdańsk jak najlepiej i te trzy dni spędziliśmy dość intensywnie! Był spacer po Głównym Mieście i wizyta w Ratuszu oraz na jego pięknej wieży, było podziwianie widoków z tarasu baru Sassy i spacer wzdłuż jarmarkowych kramów, była obfita wizyta w Oliwie, gdzie zaliczyliśmy Park Oliwski, Katedrę, Pachołek, jeden z bloków przy Tatrzańskiej i wjazd na Olivię Star. Ponadto, byliśmy na Wyspie Sobieszewskiej w rezerwacie Mewia Łacha i na plaży oraz jedliśmy maliny w Parku Oruńskim. Chyba sporo jak na 3 dni, prawda? 😉 Napisałem również wpis nt. tego, co można robić w Gdańsku we dwoje – o TUTAJ. W lipcu zrobiłem 257 zdjęć.

Sierpień

W sierpniu przez przypadek odkryłem piękne miejsce – Ogród Biblijny, o którym napisałem na blogu, o TUTAJ. Sierpień minął pod znakiem plaż, które przeszliśmy z Martą wszystkie. Były zatem Górki Zachodnie, Stogi, Westerplatte, Brzeźno, Przymorze i Jelitkowo. Całość możecie zobaczyć u mnie TUTAJ i u Marty na blogu TUTAJ.

Poza tym, pojechałem rowerem przez Jana z Kolna, Letnicę do Nowego Portu, gdzie byłem na Falochronie Zachodnim. Pod koniec miesiąca, również rowerem, przemierzałem miasto w celu zrobienia zdjęć do TEGO wpisu. Byłem na Morenie, we Wrzeszczu na Garnizonie i ul. Waryńskiego oraz ul. Narzędziowców na terenie Stoczni Cesarskiej. W sierpniu zrobiłem 251 zdjęć.

Wrzesień

We Wrześniu nie było “fajerwerków”, ale i tak nazbierało się miejsc, które odwiedziłem z aparatem. Wraz z Łukaszem (Fotografia – Łukasz Herholz), spacerowaliśmy w mało znanych miejscach Biskupiej Górki i odkrywaliśmy nowe spojrzenie na Gdańsk, następnie przeszliśmy się po Głównym Mieście, a spacer zakończyliśmy przy Bastionie Wałowa. Z bratem zrobiłem trochę słonecznych zdjęć nad Motławą, kiedy to po raz pierwszy przeszedłem się nową kładką, łączącą Wyspę Spichrzów i Długie Nabrzeże przy Bramie Św. Ducha.

Ponownie z bratem, ale i Michałem (strona GVIDANTO na FB), pojechaliśmy rowerami w trasę z dronami! Był Chełm, Zabornia, Śródmieście oraz Błonia. Różne widoki, różne miejsca, dlatego pokazałem to na blogu TUTAJ. Do tego, przeszedłem się z bratem pewnego pięknego popołudnia przez Stare Przedmieście, Dolne Miasto, Długie Ogrody, gdzie podziwiałem nowe osiedle “Riverfront” oraz Główne Miasto, gdzie zrobiłem ciekawe zdjęcie Neptunowi. We wrześniu zrobiłem 136 zdjęć.

Październik

Październik uwielbiam i jest moim drugim po maju ulubionym miesiącem w roku. Połączyłem ten piękny miesiąc z różnymi miejscami w Gdańsku i wyszło wiele pięknego. Otóż, tradycyjnie udałem się na Stogi, skąd spacerowałem lasem na Górki Zachodnie, wróciłem zaś idąc plażą. Jakże trzeba mi było takiego spokoju i wytchnienia oraz super pejzaży.

Wybrałem się również na spacer po forcie Góry Gradowej, zwiedzając i fotografując dość obficie park i fortyfikacje oraz niesamowite widoki na miasto. Pojechałem również z bratem na Orunię, gdzie byliśmy w Parku Oruńskim i przy zbiorniku wody “Stara Orunia”, a do tego pojechaliśmy Doliną Potoku Oruńskiego na Łostowice, dalej Maćki i wróciliśmy nad Kanałem Raduni przy zachodzie słońca.

W jeden z weekendów w ramach kursu na przewodnika, płynęliśmy tramwajem wodnym na Westerplatte, a po drodze trochę pofociłem. Tego samego dnia przeszedłem się po Długich Ogrodach i północnym cyplu Wyspy Spichrzów. Październik dał mi również spacerować po pięknym, jesiennym Wrzeszczu. Okolica ul. Matejki plus punkty widokowe w Parku Jaśkowej Doliny, przyniosły wiele klimatycznych zdjęć! W październiku zrobiłem 254 zdjęcia.

Listopad

W listopadzie było już nieco słabiej jeśli idzie o ilość odwiedzonych miejsc, co nie znaczy, że totalnie zaprzestałem robić zdjęcia miastu. Jedno przedpołudnie, wykorzystałem na spacer po swoim Starym Chełmie w poszukiwaniu jesieni, a przy okazji “zdobyłem” blok przy ul. Chałubińskiego. Innym razem, wracając z Wrzeszcza rowerem, pojechałem obok Politechniki, następnie zajrzałem do Kościoła Bożego Ciała i uwieczniłem widok z ul. Bystrzyckiej na Siedlcach. Ponownie, ale tym razem z dziewczyną, odwiedziłem Stogi i Górki Zachodnie. Pogoda płatała figle, ale udało nam się chociażby polatać trochę dronem nad jeziorem 🙂 Na koniec wspomnę spacer z bratem, kiedy to pewnego popołudnia, po ładnych kilku dniach, wyszło słoneczko! Przeszliśmy przez Zaroślak, Stare Przedmieście, Wyspę Spichrzów, kończąc na ul. Św. Ducha. W listopadzie zrobiłem 128 zdjęć.

Grudzień

Zdecydowanie Grudzień okazał się najmniej intensywny. Byłem tylko na nowym punkcie widokowym w Św. Wojciechu.

Rok 2020 – jaki był?

Podsumowując, podobnie jak rok temu myślałem, że mijający 2020 rok był dość słaby jeśli chodzi o mój kontakt z Gdańskiem i odwiedzanie przeróżnych miejsc.

Jednak okazuje się, że byłem w wielu miejscach i dzielnicach miasta! Odbyłem 7 miejskich podróży, “zdobyłem” 8 bloków, zrobiłem Gdańskowi 3400 zdjęć, odkryłem nowe dla siebie miejsca i widoki.

Niewątpliwie chciałbym poprawić regularność “miejskich podróży”, gdyż pomysły się mnożą i czekają. Wciąż jest sporo bloków z potencjałem widokowym, gdzie mnie nie było. Chciałbym również wrócić do uczęszczania na wykłady i różne miejskie wydarzenia, ale to niestety nie zależy ode mnie.

Kilka (ważnych) słów na koniec

Spróbujcie podobnie podsumować rok w Gdańsku (lub gdziekolwiek mieszkacie). Może się okazać, że wiele miejsc/obszarów pomijaliście?

Sam odwiedziłem serio najróżniejsze dzielnice lub części miasta, ale zabrakło mnie z aparatem np. w Brzeźnie, na Zaspie, Młyniskach, Łostowicach lub Strzyży. To dobre ćwiczenie.

Tymczasem życzę Wam cudownego, pięknego, pełnego super chwil i Gdańskich krajobrazów 2021 roku!

Odwiedzajcie i obserwujcie 7 zdjęć z Gdańska na FACEBOOK’u

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Dodaj komentarz

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa