Piąte urodziny bloga! Statystyki, o czym pisałem, KONKURS

P
Cześć Przyjaciele!

Dzisiaj wpis wyjątkowy, okolicznościowy, bowiem blog 7 zdjęć z Gdańska skończył pięć lat.

Wiele się przez ten czas zmieniło, zmienił się sposób pisania, jakość fotografii, pomysły na wpisy, zmieniła się domena i wygląd bloga.

Nie zmieniło się jedno, to co motywuje mnie od samego początku:

-> Chęć pokazywania CAŁEGO Gdańska, tego brzydkiego i pięknego, tego znanego i nieznanego.

-> Chęć inspirowania do nieco innego spojrzenia na swoją małą ojczyznę.

-> Chęć zwrócenia uwagi, że to miasto to taki trochę nasz… PRZYJACIEL.

Dzisiaj postaram się podsumować minione pięć lat

Odkryję przed Wami statystyki bloga, przeprowadzę po tym o czym pisałem, które wpisy są dla mnie bardzo ważne, zobaczycie jak zmieniało się moje podejście do blogowania jak i samego miasta.

Później obierzemy kurs w przyszłość, ponieważ nie zamierzam przestawać pisać bloga, wręcz przeciwnie, robić to jeszcze lepiej 🙂

Na końcu wpisu jest również link do KONKURSU z okazji urodzin bloga, do którego udziału Was serdecznie namawiam.

Statystyki – jak często zaglądacie na bloga? Które wpisy cieszą się największą popularnością?
Blogspot -> WordPress

Co do statystyk to ciężko jest podsumować 5 lat w całości. Już tłumaczę. Przez 3 lata i 2 miesiące (od końca września 2014 r do listopada 2017 roku) blog 7 zdjęć z Gdańska prowadziłem na blogspocie, zaś kolejne niecałe 2 lata (od listopada 2017 roku do dzisiaj) na wordpressie.

A więc na blogspocie przez okres, kiedy właśnie tam publikowałem (3 lata i 2 miesiące), zanotowałem łącznie około 168 000 wyświetleń. Z kolei na wordpressie (przez okres 1 roku i 10 miesięcy) odnotowałem 48 543 wyświetlenia.

Generalnie na blogspocie tych wyświetleń było wiele więcej, najlepszy miesiąc miał ponad 13 tyś vs niecałe 4 tyś na wordpressie, podobnie to wygląda porównując najczęściej klikane wpisy, ponad 6,6 tyś na blogspocie vs 1,2 tyś na wordpressie. Być może pierwsza platforma zawyżała wyświetlenia? Nie mam pojęcia.

Z tego względu, pisząc o statystykach, skupię się na okresie, odkąd publikuje na wordpressie.

W 2017 roku, kiedy dopiero przeniosłem bloga, w listopadzie i grudniu, miałem 2066 wyświetleń, w całym 2018 roku 19 637 wyświetleń, no i w mijającym roku (póki co 8 miesięcy) 25 837 wyświetleń bloga. Jak widzicie, w tym roku już jest lepiej niż w poprzednim, a zostały niemal 4 miesiące, więc pewnie przebijemy 30 tyś wyświetleń.

Najczęściej wyświetlane wpisy na blogu

Kolejna kwestia to popularność poszczególnych wpisów. Jeśli spojrzycie niżej na zdjęcie, to macie tam około 30 najczęściej klikanych postów na blogu 7 zdjęć z Gdańska (z niemal 450 wszystkich).

Łatwo zauważyć, że ZDECYDOWANA większość tych wpisów nosi tytuły jak: „7 ciekawych miejsc w Gdańsku”, „Siedem ulic świadczących o ciekawości Gdańska” i to one napędzają wyświetlenia, mimo, iż podobne miejsca kryją się w innych wpisach. Zwyczajnie tytuł wpisu jest bardziej zachęcający.

No i tutaj moje statystyki wywróciła seria już 10-ciu wpisów pt „7 ulic pokazujących jak ciekawym miastem jest Gdańsk” (klik). Każdy z tych postów jest na załączonym wyżej zdjęciu, jeden z nich to najczęściej wyświetlony wpis na blogu – 1273 wyświetlenia, zaś łącznie owe 10 wpisów zebrało niemal 7,5 tyś wejść, co daje jakieś 30 % wszystkich wyświetleń w tym roku!

Prócz tego w zestawieniu jest wpis o „Forum Gdańsk” (klik) z liczbą 906 wyświetleń„Miejsca (nie)banalne, czyli co zobaczyć, będąc dzień w Gdańsku?” (klik)614 wyświetleń„Gdańskie bloki i z nich widoki #6 – TAKIEGO widoku nie spotkanie nigdzie w Polsce” (klik)612 wyświetleń„Złodzieje widoków” (klik) to najczęściej czytany wpis z „miejskich podróży” – 510 wyświetleń„Historia ul. Mickiewicza – wykład J. Daniluka i J. Wasielewskiego” (klik)401 wyświetleń. Z ilości wyświetleń powyższych wpisów jestem szczególnie zadowolony.

Jeśli spojrzymy na wpisy z nieco mniejszą ilością wyświetleń, ale nadal zadowalającą jak na zasięg mojego bloga, szczególnie jestem zadowolony z kilku postów, z niekoniecznie nośnymi tematami, a jednak przez Was czytanymi.

I tutaj są to takie tytuły – „Lokalny klimat Oruni podyktował mi te słowa” (klik)358 wyświetleń„Na co zwrócić uwagę, kiedy pokazujemy innym swoje miasto? 7 ważnych punktów” (klik)252 wyświetlenia„Top siedem naturalnych punktów widokowych w Gdańsku” (klik)213 wyświetleń„Miejskie inspiracje – Śródmieście poza Głównym Miastem” (klik)138 wyświetleń. Oczywiście jest ich więcej, ale nie chodzi o to, żeby Wam tutaj wypisać sto tytułów 😉

O czym jest ten blog? O czym pisałem przez te 5 lat? Jakie wpisy tematy są dla mnie istotne?

Jak wiecie, na blogu publikuje dwa razy w tygodniu, w czwartki i niedziele. Jest kilka typów wpisów, które chciałbym Wam teraz przybliżyć.

1. „Miejskie inspiracje”

Pierwszy to „Miejskie inspiracje”, wcześniej pod kilkoma innymi nazwami. Ponad 70 wpisów tej serii to masa (sporo powyżej 500 zdjęć) zdjęć najróżniejszych miejsc w Gdańsku z opisami, które „szyje” na spontanie.

Właśnie od tego typu wpisów zacząłem publikować na blogu, chcąc ukazywać Gdańską różnorodność i opisywać te wszystkie miejsca. Niżej macie siedem przykładowych wpisów, które nie straciły na czasie i dalej warto do nich wracać.

-> Siedem zdjęć z Gdańska – przemyślenia i refleksje. Odsłona dwudziesta siódma. (klik) 

-> Siedem zdjęć z Gdańska – przemyślenia i refleksje. Odsłona trzydziesta siódma. (klik) 

-> Siedem zdjęć z Gdańska – przemyślenia i refleksje. Odsłona czterdziesta trzecia. (klik) 

-> Miejskie inspiracje #47 – Nasze życie jest takie, jakie miejsca odwiedzamy (klik) 

-> Miejskie inspiracje #57 – niełatwe emocje ukryte w Gdańskiej przestrzeni (klik) 

-> Miejskie inspiracje #69 – miejsca w Gdańsku, do których tęsknię (klik) 

-> Miejskie inspiracje #76 – ten remont był potrzebny! (klik) 

2. „Miejskie podróże”

Drugi typ wpisów to te, opisujące moje miejskie podróże. Wędrówki przez najróżniejsze rejony miasta stały się nieodłącznym elementem poznawania Gdańska. W czasie tych kilku lat, odbyłem grupo ponad 50 takich wypraw, wszystkie opisując i pokazując na zdjęciach na blogu.

Zobaczyłem „Magiczne miejsce pośród wydm na Stogach” (klik) gdzie trafiłem z ciekawości, przeszedłem nad „Przekopem Wisły” (klik) i wspominam ten spacer do dzisiaj, dał mi wiele spokoju, odkryłem „Magiczne miejsce nad wodą” (klik), spojrzałem na Oliwę od „Leśnej strony” (klik), odwiedziłem „Biało-zielone osiedle z widokami” (klik), wszedłem na jedno ze wzgórz na „Ostróżku” (klik)„Weszliśmy na dach Oliwskiego lasu” (klik) z Łukaszem, co było świetnym przeżyciem, przepłynęliśmy „20 km kajakiem po Gdańsku” (klik) widząc miasto z zupełnie nowej perspektywy, „Zobaczyłem martwą ulicę” (klik) oraz „Tajemnicze miejsce na Łostowicach” (klik), totalnie zaskoczyły mnie „Widoki na Lipcach” (klik) a w „Takiej scenerii zachwycałem się życiem” (klik), wchodziłem w „Trudno dostępne miejsca” (klik) a czasami było wiele łatwiej w „Najniżej położonej dzielnicy Gdańska” (klik), odkryliśmy „Nowy widok na centrum Gdańska z morzem w tle” (klik) jak i przeszliśmy „Nieznanym brzegiem Martwej Wisły” (klik), odpoczywaliśmy na „Oruńskich wzgórzach” (klik), zajechaliśmy do „Bysewa” (klik) pokazać, że i tam jest ciekawie, weszliśmy do portu nad „Basen Górniczy” (klik), zostaliśmy „Złodziejami widoków” (klik), polowałem również na „Autentyczność” (klik) między nowymi osiedlami, a z Martą jednego dnia „Odwiedziliśmy trzy piękne dzielnice” (klik). Każda „miejska podróż” to piękne miejsca i ciekawe przygody.

I tutaj mam do Was prośbę.

Tak jak czytaliście statystyki, tylko jeden z powyższych wpisów (mając ponad 500 wyświetleń) jest w gronie 30 najczęściej odwiedzanych postów. Reszta niknie w dole. Zaglądajcie również do tych wpisów, bowiem często opisuje tam więcej ciekawych miejsc niż w postach typu „Cztery mało znane, ale piękne miejsca w Gdańsku”.

3. „My i miasto”

Trzeci typ notek, które dla Was publikuje to spojrzenie na miasto jako nasze miejsce na ziemi. To jak czujemy się w poszczególnych miejscach? Dlaczego niektóre miejsca traktujemy stereotypowo? Co zrobić, żeby być szczęśliwym w mieście? Jak budować relacje z otoczeniem? W jaki sposób odnajdywać siebie w miejskiej przestrzeni? Jak żyć w równowadze? Na takie pytania starałem się odpowiedzieć w wielu już wpisach.

Z niektórych jestem szczególnie zadowolony, ponieważ uważam tematy tam poruszone za istotne, a myślę rzadko trafiające do ludzi.

Na początku sporo pisałem o STEREOTYPACH, np tym, aby „Porzucić stereotypy” (klik), „Jak zrodziła się chęć łamania stereotypów o Gdańsku?” (klik), jak bardzo „Jak stereotypy utrudniają poznawanie miast” (klik) oraz dlaczego „Nie otwieramy się na tzw „Gorsze dzielnice” (klik).

Wiele napisałem o tym jak POSTRZEGAMY miasto i CO ZROBIĆ, aby widzieć więcej i zachować w tym równowagę, np o „Marzeniu dotyczącym postrzegania Gdańska” (klik), o tym jak działa „Wiara w piękno miasta” (klik), „Przez jakie filtry poznajemy Gdańsk?” (klik), „Co zrobić, aby obudzić w sobie miejskiego odkrywcę?” (klik), jak to jest, że czym „Więcej miejsc, tym trudniej to ogarnąć?” (klik). Wymyśliłem również kilka ćwiczeń, „Pozwalających na równomierne odkrywanie miasta” (klik), aby „Stanąć z drugiej strony osi widokowej” (klik), „Białe plamy” (klik), jak i „Sposoby na sprawianie sobie szczęścia w Gdańsku” (klik).

Kilka postów poświęciłem tematowi WDZIĘCZNOŚCI za to co mamy, np we wpisie „Jaki jest Gdańsk?” (klik) starałem się odpowiedzieć na pytanie, jakim miejscem jest dla mnie Gdańsk?, pisałem o „Wdzięczności względem miasta” (klik) oraz o tym, że można „Stworzyć sobie środowisko, w którym będziemy szczęśliwi” (klik). Napisałem również o tym, „Dlaczego warto odnaleźć swoje miejsce w Gdańsku?” (klik) i „Jak podnieść jakość relacji z miastem?” (klik).

Powoli rozwijałem umiejętność przekazywania tego co mi w duszy gra słowem pisanym, co widać po kolejnych tego typu wpisach jak – „Czy jesteś ciekawy Gdańska?” (klik), „Jak budować swoje własne zdanie o Gdańsku?” (klik), „Dostrzec Gdańsk w… Gdańsku” (klik), „Moja i Twoja miejska historia” (klik)„Zrywanie z nawykami” (klik) oraz „Co musiało się stać, abym zaczął żyć miastem na całego?” (klik). Myślę, że w nieco lepszy sposób oddają moje przemyślenia.

4. „Wykłady i spacery z przewodnikami”

Czwarty typ wpisów to relacje z wykładów lub spacerów z przewodnikami, które dodają do mojego bloga sporo merytoryki. Kilka takich, które najlepiej wspominam, macie niżej.

-> Lesser Giełdziński. Kolekcjoner gedaników. Wykład Izabeli Jarzembskiej-Olkowskiej (klik) 

-> Wykład A. Masłowskiego – Nowy Port i woda (klik) 

-> Wykład prof. A. Januszajtisa. Dzielnice Gdańska – Chełm, Siedlce i Suchanino (klik) 

-> Barokowe i rokokowe fasady w opowieści prof. A. Januszajtisa (klik) 

5. „TOP 7”

No i piąty typ wpisów to wszystkie „Top 7” i inne tego typu wyliczenia, rankingi i ciekawe miejsce przedstawione w liście. Nie będę Was już zarzucał odnośnikami 🙂 Wspomnę tylko o tym, że z kilku serii wpisów jestem bardzo zadowolony. „Siedem ulic pokazujących jak ciekawym miastem jest Gdańsk”, „Cztery mało znane, a ciekawe miejsca w Gdańsku” i „Siedem fascynujących miejsc w Gdańsku, jakie odkryłem na miejskich podróżach”.

Podsumowanie

Blog 7 zdjęć z Gdańska to tona wpisów i każdy z nich jest wartościowy, bo albo pokazujący konkretnie jakieś miejsca, albo opisujący na co zwrócić uwagę w relacji z miastem tak, a żeby widzieć jeszcze więcej i być szczęśliwym człowiekiem.

Jestem zadowolony z tych pięciu lat. Owszem, na samym początku myślałem, że dotrę do większej ilości osób, jednak dość szybko zderzyłem się z rzeczywistością. Z tego względu tym mocniej cieszę się z kolejnych przybywających wyświetleń, ale jeszcze bardziej z pozytywnych komentarzy, szczególnie na fanpage’u na FB. Bo nawet jeśli miałbym swoim przekazem zmienić życie jednej osoby, to warto pisać.

Plany na przyszłość. Co dalej z blogiem?

Zamierzam kontynuować to, co robiłem do tej pory. Aczkolwiek chcę to robić coraz lepiej. Lepiej pisać, dodawać lepsze zdjęcia, pokazywać miasto w ciekawy sposób, inspirować. Zatem będą ciekawe „Miejskie podróże”, kolejne wpisy traktujące o tematach na linii „człowiek – miasto”, zdecydowanie więcej relacji z wykładów, „miejskie inspiracje”. Zapewne będę tworzył nowe serie wpisów, aby zachęcić Was do częstszego zaglądania na bloga.

A właśnie, KONKURS!
Z okazji pięciu lat bloga, przygotowałem dla Was konkurs, którego zasady poznacie klikając TUTAJ (klik).
Bierzcie udział, nagrody są skromne, ale myślę, że każdy z Was chciałby taką dostać 🙂
Kilka (ważnych) słów na koniec

Dziękuję Wam przyjaciele za te pięć lat! No i co? Przed nami kolejne pięć lat i więcej 😉 Będę robił wszystko co w mojej mocy, abyście mieli co czytać i mogli wciąż na nowo odkrywać Gdańsk.

Co ważne, liczę również na inspiracje od Was! Wysyłajcie mi zdjęcia, swoje ulubione miejsca i trasy. Dzielcie się Gdańskiem 🙂

Odkrywajcie Gdańsk, pokazujcie innym i cieszcie się tym! Pozdrawiam, Cześć!

O autorze

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Jeden komentarz

  • No, powiem, że jestem pod wrażeniem, Twoją zaciętością, rozwijaniem zainteresowań, miłością do rodzinnego miasta, umiejętnością przekazu i pięknymi zdjęciami. Gratuluję i cieszę się bardzo 🙂 No i jestem na swój sposób dumna z Ciebie 🙂

O Mnie

Kamil Sulewski

Cześć, jestem Kamil. W wieku osiemnastu lat zainteresowałem się Gdańskiem i generalnie miejskością, co wciągnęło mnie bez końca. Interesuje się historią miasta, inwestycjami, lecz nade wszystko świadomym kontaktem z przestrzenią publiczną.

Najnowsze wpisy

Archiwa